Drugi pod względem wielkości aktywów japoński bank Mitsubishi Tokyo w obecnym roku finansowym spodziewa się zarobić 340 mld jenów (3 mld USD). Jeśli zrealizuje tę prognozę, to na dobre wyjdzie nad kresę po dwóch latach strat. Największy japoński bank Mizuho w ub.r. finansowym zarobił 407 mld jenów (3,6 mld USD) po rekordowej stracie rok wcześniej i zapowiedział 330 mld jenów zysku w tym roku.
Banki spodziewają się spadku zysków, gdyż nie liczą już na zaksięgowanie tak dużych przychodów ze sprzedaży papierów
udziałowych. Mizuho w ub.r. miał 841,6 mld jenów niezrealizowanych zysków z posiadanych akcji w zakończonym 31 marca roku obrachunkowym. Indeks tokijskiej giełdy Topix wzrósł w tym okresie o połowę, natomiast w bieżącym kwartale stracił 4,1%. Wprawdzie japońska gospodarka w I kw. rozwijała się w tempie 5,6%, ale ceny konsumpcyjne nadal spadały. Deflacja utrzymuje się w Japonii już od sześciu lat, co nadal utrudnia niektórym spółkom spłacanie długów i tym samym ogranicza ich zdolności kredytowe.
Niemniej ożywienie gospodarcze trwające już dwa lata wielu spółkom pozwoliło spłacić długi wobec banków. Wydatnie zmniejszyło to kwoty, które banki musiały odpisywać lub przenosić na rezerwy tworzone na pokrycie złych długów. W Mitsubishi Tokyo, jedynym z czterech największych japońskich banków notowanym na nowojorskiej giełdzie, wysokość złych kredytów na 31 marca br. spadła do 1,42 bln jenów (2,93% ogólnej kwoty kredytów) z 1,86 bln jenów (3,84%) na koniec września ub.r. W Mizuho koszty odpisów, rezerw i sprzedaży złych długów spadły z 1,8 bln jenów przed rokiem, do 292,8 mld jenów w zakończonym właśnie roku finansowym.
Japońskie banki liczą, że dalszy rozwój japońskiej gospodarki powstrzyma wreszcie tendencję spadkową akcji kredytowej, gdyż spółki będą potrzebowały środków na inwestycje. Wprawdzie rosną już kredyty dla mniejszych spółek i osób fizycznych za pośrednictwem kart kredytowych i innych programów finansowych, ale łączna kwota kredytów udzielanych przez japońskie banki zmniejsza się z każdym miesiącem od początku 2001 r. (bank centralny zaczął wtedy publikować dane). Na przykład w kwietniu japońskie banki pożyczyły o 4% mniej niż w takim samym miesiącu ub.r. Bloomberg