Na rynku złotego niewiele się wczoraj działo. Kurs pozostawał pod wpływem wahań euro do dolara. Wspólna waluta osiągnęła najwyższy poziom od dwóch tygodni za sprawą obaw, że wysokie ceny ropy naftowej będą niekorzystnie oddziaływać na koniunkturę w amerykańskiej gospodarce. Cena euro znalazła się blisko górnej granicy miesięcznej konsolidacji - 1,216 USD. Przełamanie tego poziomu otworzyłoby drogę do dalszej zwyżki. Jednym z najważniejszych czynników, wpływających ostatnio pozytywnie na wartość dolara, jest perspektywa podwyżki stóp. Jednak ta sama kwestia będzie rodzić obawy o spowolnienie rozwoju gospodarczego i wraz z wciąż narastającym deficytem obrotów bieżących oraz zwiększającą się inflacją zniechęcać do dolara.

Kurs euro do złotego przełamał 200-sesyjną średnią kroczącą. Notowania przebywały ponad nią przez 2 lata. Teraz wsparciem jest 4,6 zł. Można przypuszczać, że przynajmniej w krótkim terminie tutaj wyczerpie się potencjał spadkowy złotego.

Wczoraj po południu euro kosztowało 4,645 zł, dolar 3,841 zł. Kurs wspólnej waluty wobec dolara oscylował wokół poziomu 1,21.