Reklama

Poręczyciel ostatniej szansy

Zdolność kredytowa oraz dobre zabezpieczenia to podstawowe warunki otrzymania kredytu. Co jednak zrobić, kiedy przedsiębiorstwo jest w stanie spłacać zobowiązania, ale nie ma wystarczających zabezpieczeń? W takim przypadku rozwiązaniem jest pomoc funduszu poręczeń.

Publikacja: 27.05.2004 13:58

- Często zdarza się, że firmy mają dobry pomysł na biznes, są w stanie spłacać zadłużenie, ale nie posiadają odpowiednich zabezpieczeń, które mogłyby być zaakceptowane przez bank udzielający kredytu - mówi Tomasz Geburczyk, dyr. Departamentu Strategii i Rozwoju Produktów BZ WBK. W takiej sytuacji mogą znajdować się przedsiębiorstwa, które nie istnieją długo na rynku, lub firmy, które wykorzystały już posiadane zabezpieczenia na inne kredyty, a nadal potrzebują środków na dalszy rozwój. Dla tych podmiotów z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, którym banki odmawiają finansowania, jedyną szansą na pożyczenie pieniędzy od banku może być fundusz poręczeń kredytowych.

Największy fundusz BGK

Fundusze współpracują z wieloma bankami. Jednak ich zasięg terytorialny oraz skala działania są różne. W Polsce działają bowiem fundusze ograniczające swoją aktywność do jednej lub kilku gmin, maksymalnie do kilku powiatów. Istnieją także instytucje o zasięgu wojewódzkim. Te dysponują znacznie wyższymi kapitałami. Obecnie wszystkich funduszy jest prawie 50, w tym 20 dużych regionalnych. Najwięcej ich działa w zachodniej Polsce. Największy jest Krajowy Fundusz Poręczeń Kredytowych, działający w ramach struktury Banku Gospodarstwa Krajowego. Fundusz ten funkcjonuje w skali ogólnokrajowej. - Współpracujemy z 26 bankami, które dysponują ponad 4 tys. okienek do obsługi klientów. Z naszej pomocy mogą skorzystać także przedsiębiorstwa mające rachunki w bankach, które nie podpisały z nami umów o współpracy - mówi Robert Koziński, dyr. Departamentu Funduszy Poręczeń i Gwarancji - zarządzający KFPK. W takim przypadku przedsiębiorca powinien samodzielnie złożyć wniosek w Departamencie Programów Celowych BGK z prośbą o wydanie zapewnienia udzielenia poręczenia. Promesa taka może być udzielona po przeprowadzeniu pełnej analizy wniosku oraz stwierdzeniu zdolności kredytobiorcy do spłaty kredytu wraz z odsetkami.

Inaczej jest w przypadku banków współpracujących z KFPK. Wtedy wniosek o udzielenie poręczenia przedsiębiorstwo pobiera i składa w banku kredytującym wraz ze standardowym wnioskiem o udzielenie kredytu. Kiedy zostanie podjęta decyzja o udzieleniu finansowania, bank zawiera z firmą umowę kredytową. Wchodzi ona w życie w momencie otrzymania poręczenia od funduszu BGK. W tym przypadku to bank kredytujący zwraca się do funduszu o udzielenie poręczenia.

Kto może skorzystać

Reklama
Reklama

z funduszu

Z pomocy KFPK mogą korzystać osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą oraz osoby prawne, czyli m.in. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, spółki akcyjne, spółdzielnie, fundacje, stowarzyszenia. - Nie ma szczególnych ograniczeń. Mogą korzystać z pomocy zarówno małe, jak i duże przedsiębiorstwa bez względu na poziom zatrudnienia, czy obroty, już działające, jak i rozpoczynające działalność - wyjaśnia R. Koziński

W tej instytucji poręczeniem lub gwarancją mogą być objęte kredyty i pożyczki bankowe, przeznaczone na finansowanie inwestycji, tworzenie nowych miejsc pracy, zorganizowanie własnego miejsca pracy lub założenie spółdzielni przez absolwenta lub absolwentów. Ponadto w grę wchodzi wdrażanie nowych rozwiązań technicznych lub technologicznych, będących wynikiem badań naukowych lub prac rozwojowych, finansowanie działalności gospodarczej małych i średnich przedsiębiorców, realizowanie kontraktów eksportowych, zapobieganie lub usuwanie skutków katastrof naturalnych lub awarii technicznych, będących następstwami klęski żywiołowej.

Zazwyczaj fundusze poręczają od 40 do 70% wartości kredytu. Nie robią jednak tego za darmo. Firma w zamian musi zapłacić jednorazową prowizję, zwykle w wysokości od 1 do 2% wartości poręczenia. Dodatkowo co miesiąc lub kwartał opłatę od aktualnej kwoty poręczenia. Bankowcy zachęcają do negocjowania warunków poręczeń.Poręczenia są udzielane na okres kredytowania powiększony o 1 miesiąc. Stosowane są w przypadku różnych rodzajów kredytów, czyli inwestycyjnych, na zakup materiałów lub surowców do produkcji.

Dla funduszu zabezpieczeniem jest weksel in blanco z deklaracją wekslową.

Fundusze poręczeniowe nie do końca wykorzystywane

Reklama
Reklama

- Od momentu rozpoczęcia działalności w 1996 r. udzieliliśmy prawie 14 tys. poręczeń. To stanowczo za mało. Firmy za mało korzystają z naszej pomocy. Wynika to z braku wiedzy, mimo naszych działań promocyjnych - uważa R. Koziński. Dodaje, że z umów podpisanych z bankami wynika, że w momencie, gdy klient posiada zdolność kredytową, a nie ma wystarczających zabezpieczeń, to inicjatywa skierowania go do funduszu poręczeniowego powinna wyjść od kredytodawcy. - To jednak teoria. W praktyce bardzo dużo zależy od pracowników tych instytucji, którzy nie zawsze realizują te wytyczne. Inicjatywa może wyjść także od klienta - wyjaśnia R. Koziński.

Bankowcy uważają jednak, że powody, dla których tak mało przedsiębiorstw działających w Polsce korzysta z KFPK są też związane z obawami o konkurencję ze strony BGK. Część banków niechętnie kieruje swoich klientów do tego funduszu, ponieważ trzeba przy tej okazji przekazać mu wszystkie informacje o kredytobiorcy.

Dlatego część banków współpracuje również z innymi funduszami poręczeniowymi - lokalnymi lub regionalnymi.

Poręczenie nie zmniejsza

oprocentowania

- W przypadku bankructwa firmy, której gwarantowaliśmy lub poręczyliśmy kredyt, dochodzimy roszczeń od dłużnika lub dokonuje tego bank, z którym współpracujemy. Dlatego można powiedzieć, że dzięki naszej działalności banki ograniczają ryzyko - wyjaśnia szef KFPK. Niższe ryzyko teoretycznie powinno skłaniać bank do obniżenia oprocentowania kredytu udzielanego firmie. Na razie nie jest to widoczne. - My jedynie dajemy instrument, nie mamy prawa ingerować w wewnętrzne ustalenia banków - dodaje.

Reklama
Reklama

Straty wpisane w filozofię

działania

Z analiz Krajowego Stowarzyszenia Funduszy Poręczeniowych wynika, że fundusze w całej historii miały 92 przypadki utraty poręczenia. Łączna wartość strat zanotowanych z tego powodu wyniosła 3,15 mln zł. Wartość ta systematycznie rośnie - jest to jednak zrozumiałe w kontekście dynamicznego wzrostu aktywności poręczycielskiej. Wartość przeciętnej straty to nieco ponad 34,2 tys. zł. Fundusze są w niewielkim stopniu zdolne do odzyskiwania pieniędzy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama