W czterech pierwszych miesiącach br. Cargo przewiozła 49,9 mln t ładunków, o 1 mln t więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Wzrost byłby wyższy, gdyby nie spadek zamówień na transport węgla (o 1,8 mln t). Spółka tłumaczy to procesami restrukturyzacyjnymi w górnictwie i zmniejszeniem energochłonności gospodarki. Niewykluczone jednak, że zadecydowała o tym także konkurencja - mniejsze spółki kolejowe. W tej chwili mają 5-proc. udział w przewozach tego surowca.
Cargo lepiej za to radzi sobie z transportem kruszyw (wzrost o 3 mln t) oraz koksu (wzrost o 1 mln t). - Wyniki czterech miesięcy stanowią dobrą podstawę do osiągnięcia w 2004 roku co najmniej tak dobrych wyników przewozowych, jak to miało miejsce w dwóch ubiegłych latach - twierdzi Józef Marek Kowalczyk, prezes spółki.