"Postępowanie dyscyplinarne wobec pewnej liczby pracowników zostało wszczęte" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez AIB. Ze względów prawnych nie ujawniono jednak nazwisk osób oskarżonych o nadużycia. Wiadomo tylko, że w sposób niewłaściwy weszły one w posiadanie akcji banku przy pierwotnych emisjach, które zostały zorganizowane w latach 1991-1993. Irlandzki bank, inwestor strategiczny polskiego WBK, zapłaci za to odszkodowanie poszkodowanym osobom w wysokości 300 tys. euro plus karę w wysokości 800 tys. euro. AIB przyznał, że dopiero od 1997 r. emisje odbywały się prawidłowo.
Sprawa ofert to nie pierwsza afera dotycząca AIB w ostatnim czasie. W tym miesiącu bank poinformował również, że zapłaci odszkodowanie w wysokości 25 mln euro uczestnikom rynku walutowego. Chodzi o błąd przy dokonywaniu transakcji. W ubiegłym tygodniu natomiast podał, że błąd przy pobieraniu prowizji w funduszach będzie kosztował go 3,4 mln USD, które będzie musiał zapłacić klientom. Co ciekawe, AIB źle naliczał te prowizje aż przez 33 lata. Ponadto niedawno bank przyznał też, że oszukał ok. 500 klientów działu kredytów hipotecznych, sprzedając im bez ich zgody ubezpieczenia.
Bloomberg