Innymi słowy, konkurencyjność polskiej gospodarki uległa znacznemu zwiększeniu.
Znakomite wyniki eksportowe umożliwiły uniknięcie przez naszą gospodarkę pełnej skali recesji (zwłaszcza z 2001 roku, kiedy popyt na rynku krajowym spadał), a następnie stały się lokomotywą przyspieszającą wzrost PKB (por. ramka 1). Jeszcze ciągle, mimo stopniowej poprawy koniunktury w kraju, to właśnie eksport odpowiada za obserwowaną obecnie wysoką dynamikę PKB (6%) i produkcji przemysłowej (ponad 20%). Ma to znaczenie nie tylko krótkookresowe, ale i długookresowe. Radykalne zwiększenie proeksportowości polskich przedsiębiorstw i presja na stały, szybki wzrost eksportu są warunkiem utrzymania w dłuższym okresie wysokiej dynamiki rozwoju gospodarczego (por. ramka 2). Wyniki eksportu odnotowywane od 2000 roku są z tego punktu widzenia bardzo zachęcające.
Należy sobie jednak odpowiedzieć na pytanie, co mogło zdecydować o takiej poprawie. Dynamikę eksportu można tłumaczyć na różne sposoby (por. ramka 3). W Polsce popularne są obecnie tezy, jakoby o szybkim wzroście eksportu zadecydowało głównie osłabienie złotego. Jest to jednak nieporozumienie. Jak się wydaje, boom eksportowy obserwowany w ostatnich latach w głównej mierze wynika z czynników o charakterze podażowym, a więc głównie ze wzrostu jakości polskiej oferty eksportowej. Słabszy złoty oczywiście pomaga, ale polski eksport rósł gwałtownie i wówczas, gdy złoty był znacznie mocniejszy (por. ramka 4).
Na poprawę polskiej oferty eksportowej mogły wpłynąć różne czynniki (por. ramka 5). Jak się jednak wydaje, zasadnicze znaczenie miały w tym zakresie inwestycje dokonane przez wielkie, ponadnarodowe koncerny. Nieprzypadkowo pierwsze dwa miejsca na liście polskich eksporterów zajmują obecnie: Fiat i Volkswagen. Niestety, w ostatnich latach napływ inwestycji bezpośrednich do Polski uległ osłabieniu, głównie za sprawą niekorzystnego klimatu inwestycyjnego i pogorszonego wizerunku Polski za granicą. Trzeba więc zrobić wszystko, aby można było wykorzystać nasze członkostwo w Unii Europejskiej dla ponownego zwiększenia napływu inwestycji.
Ramka 1. Jak handel zagraniczny wyciągnął Polskę z recesji