Reklama

Polskie mięso utknęło na granicy

Rosja wstrzymała import mięsa z krajów Unii Europejskiej. Pierwsze polskie tiry utknęły na wschodniej granicy. Powodem jest brak porozumienia w sprawie certyfikatów weterynaryjnych oraz nieznajomość nowych przepisów.

Publikacja: 03.06.2004 09:40

- Od 1 czerwca obowiązują nowe certyfikaty weterynaryjne i przestaliśmy wpuszczać transporty mięsa, które posiadają stare certyfikaty - poinformowała rzeczniczka rosyjskiego ministerstwa rolnictwa.

- Mamy sygnały z Bezledów, że już trzy nasze tiry utknęły na granicy - powiedział Ryszard Chudy, rzecznik Olsztyńskiej Izby Celnej, która nadzoruje przejścia z Rosją. Samochody po polskiej odprawie celnej i przekroczeniu granicy zostały zatrzymane przez rosyjskich celników. Tam kazano kierowcom czekać, aż dostaną nowe certyfikaty. - Z naszych informacji wynika, że przewoźnicy posiadali certyfikaty weterynaryjne wydane po 1 czerwca - powiedział R. Chudy. - Może gdyby mieli wydane wcześniej to puszczono by ich bez problemu, - zastanawia się rzecznik.

Jego zdaniem, Rosjanie sami nie wiedzą, jak egzekwować nowe przepisy. - Mamy wrażenie, że rosyjski lekarz weterynarii nie ma pomysłu, jak rozwiązać tę sytuację. Czy kazać zawracać transporty, czy też dawać im jakieś tymczasowe pozwolenia na przejazd - powiedział R. Chudy.

Rosja wielokrotnie ostrzegała UE, że jeśli do maja nie dojdzie do porozumienia w sprawie norm weterynaryjnych, zakaże importu unijnego mięsa. Później przedłużono ten termin do 1 czerwca. Negocjacje w tej sprawie toczą się już od połowy marca. - Ciągle nie wiadomo, kiedy dojdzie do porozumienia - powiedział Michał Rudy, zastępca Głównego Lekarza Weterynarii. Największym problemem jest to, że Rosja nie chce uwzględnić podziału regionalnego krajów UE. - Jeśli na przykład zaobserwuje się pomór bydła na Sardynii, to zakazem eksportowania mięsa Rosja może objąć nie tylko Włochy, ale całą Unię - tłumaczy.

Mięso jest towarem "wrażliwym", co oznacza, że na granicach jest kontrolowane poza kolejnością. - Świeże mięso nie może być przechowywane w chłodni dłużej niż tydzień - ostrzega Witold Choiński, dyrektor biura Polskiego Związku Producentów, Eksporterów i Importerów Mięsa.

Reklama
Reklama

PAP

Producenci mięsa wycofali się z Rosji

Do 1 maja Rosja była ważnym rynkiem dla polskich zakładów mięsnych. W 2003 roku trafiło tam 15,1% całego eksportu krajowego mięsa oraz podrobów (głównie mrożonek). Kłopoty zaczęły się po wejściu do Unii Europejskiej. Od tej pory obowiązuje nas wspólna polityka handlowa. Agencja Rynku Rolnego musiała więc skończyć dotowanie eksportu na Wschód. Brak dopłat do wieprzowiny (stanowiły ok. 30% ceny) spowodował, że polskie mięso stało się dla Rosjan za drogie. - Zaopatrują się oni teraz na rynkach południowoamerykańskich i azjatyckich - tłumaczy Wiktor Stanisławski, prezes Sokol-ex, spółki eksportowej Sokołowa. Większość polskich producentów mięsa skupiła się więc na krajach Unii. - Uzyskujemy tam większe marże - twierdzi Maciej Duda, pełnomocnik zarządu Zakładów Mięsnych Duda. Zamknięcie granic odbije się głównie na mniejszych firmach, które bazują jedynie na odbiorcy rosyjskim. - Boimy się, że przez wstrzymanie transportów możemy stracić naszych kontrahentów - usłyszeliśmy w pruszkowskich zakładach Alsero, krajowego lidera w eksporcie mięsa do Rosji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama