Reklama

Fundusze tracą

Inwestowanie w fundusze obligacji daje fatalne efekty. Większość - z ponad 20 takich podmiotów dostępnych na naszym rynku - poniosła w ostatnich 12 miesiącach straty. Bardziej opłaca się na własną rękę kupować obligacje albo trzymać pieniądze na lokatach bankowych.

Publikacja: 03.06.2004 09:50

Fundusze obligacji poniosły w ostatnich 12 miesiącach straty wynoszące od 0,5% do ponad 2%. - Wyniki z inwestycji są odzwierciedleniem sytuacji na rynku papierów dłużnych. Od połowy zeszłego roku panuje na nim bessa - broni zarządzających Zbigniew Jagiełło, prezes Pioneera. Rentowność pięcioletnich obligacji skarbowych wzrosła od maja 2003 r. z 4,8% do 7,7%.

Inwestorzy uciekają

Kiepskie wyniki funduszy dłużnych powodują, że inwestorzy masowo wypłacają z nich pieniądze i przenoszą je do podmiotów inwestujących w akcje. Pod koniec kwietnia (najnowsze dane) fundusze obligacji zarządzały prawie 10 mld zł. To jedna trzecia wszystkich aktywów należących do TFI. Pod koniec zeszłego roku udział tych podmiotów wynosił 40%, a rok wcześniej - ponad 60%.

Magdalena Raszdorf, dyrektor Departamentu Rozwoju Produktów w CDM Pekao, zwraca uwagę, że wielu uczestników funduszy obligacji zostało wprowadzonych w błąd. - Towarzystwa przekonywały ich, że są to inwestycje całkowicie bezpieczne. Teraz są rozczarowani - mówi.

Gdzie ten dołek?

Reklama
Reklama

Przedstawiciele TFI są przekonani, że fundusze obligacji nadal mają rację bytu. Krzysztof Stupnicki, prezes nowego towarzystwa AIG, twierdzi, że ceny papierów dłużnych spadły tak nisko, że teraz mogą już tylko rosnąć. Warto przypomnieć, że takie opinie zarządzający portfelami dłużnymi powtarzają już od kilku miesięcy. - Najlepiej rozpocząć inwestycje, gdy rynek jest w dołku - nadal przekonuje jednak Z. Jagiełło. Według K. Stupnickiego, w najbliższych 12 miesiącach na rynku obligacji będzie można zarobić minimum 5%.

Ręce umywają też niektórzy sprzedawcy funduszy. - Mamy taką politykę, że nie doradzamy inwestorom, jak mają lokować swoje pieniądze. Co najwyżej delikatnie informujemy ich o trudnej sytuacji na rynku obligacji. Ale decyzję muszą podjąć sami - mówi Maciej Witkowski, szef internetowego supermarketu funduszy mBanku.

Obligacje i lokaty

bardziej opłacalne

Jaką alternatywę mają inwestorzy, którzy nie chcą lokować pieniędzy w funduszach obligacji? Mogą na własną rękę kupić papiery dłużne. Detaliczne dwulatki sprzedawane w czerwcu przez Ministerstwo Finansów mają oprocentowanie na poziomie 6,7%. Inna możliwość to ulokowanie pieniędzy w banku. Oprocentowanie (zmienne) lokat rocznych wynosi obecnie ok. 2,7%. Kolejne rozwiązanie to zakup jednostek uczestnictwa funduszy rynku pieniężnego. Ich zyski za ostatnie 12 miesięcy wynoszą od niespełna 4 do ponad 5%.

A co mogą zrobić TFI, aby zatrzymać klientów? - Powinny pomyśleć o obniżeniu opłat za zarządzanie w funduszach obligacji - twierdzi M. Raszdorf. Na temat obniżki opłat TFI na razie milczą.

Reklama
Reklama

Trudny miesiąc dla funduszy

Znacznie lepiej od wyników rocznych prezentują się stopy zwrotu funduszy obligacji za ostatni miesiąc. Większość z nich osiągnęła w tym okresie minimalne zyski, nie przekraczające jednak 0,5%. Generalnie maj nie był zbyt udanym miesiącem dla funduszy inwestycyjnych. Ze względu na słabą koniunkturę na warszawskiej giełdzie, straty poniosły prawie wszystkie podmioty inwestujące w polskie akcje. Kiepsko wypadły też fundusze lokujące na rynkach zagranicznych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama