Ministrowie finansów, którzy spotkali się w Luksemburgu, zgodnie stwierdzili, że nie dojdzie do powtórki błędów popełnionych w 2000 r. Wówczas w obliczu drożejącej ropy na obniżkę podatków od paliw zdecydowały się Włochy i Francja, uginając się pod naciskiem protestu kierowców ciężarówek i taksówek. Złamały tym samym porozumienie zawarte na forum UE, że obniżek podatków nie będzie i przyczyniły się do fali protestów w innych krajach.
Unijni ministrowie obiecują politykę koordynować, ale do końca nie wiadomo jak. - Nie było żadnej decyzji, czy obniżać podatki, czy nie, ale zapadła decyzja, że ewentualne obniżki podatków będą uzgadniane - powiedział reporterom Giulio Tremonti, odpowiedzialny za finanse w rządzie Włoch.
- Nikt nie będzie działał na własną rękę, przez co nie wpadniemy w kłopoty, podobne do tych z 2000 r. - stwierdził Gerrit Zalm, minister finansów Holandii. - Tylko kilka krajów ma wystarczający zapas w budżecie, by pozwolić sobie na obniżkę podatków - zauważył. Istotnie, największe potęgi gospodarcze w UE - Niemcy i Francja - na obniżkę podatków na pewno nie mogą sobie pozwolić, bo ich dziura w budżecie wyraźnie przekracza unijne limity. Bez ich udziału o koordynacji podatkowych cięć we Wspólnocie nie może być mowy. Komisja Europejska we wtorek oceniła, że wysokie ceny ropy odbiorą w tym roku ok. 0,2 pkt proc. ze wzrostu gospodarczego w Europie i spowodują przyspieszenie inflacji o 0,2 pkt proc. Ministrowie wezwali OPEC, by kartel producentów ropy zapewnił "stosowne" dostawy tego surowca.
Część oficjeli zebranych w Luksemburgu wyraziła nadzieję, że zwyżka euro względem dolara, w której to walucie surowiec jest notowany, zapobiegnie realizacji scenariusza ze spowolnieniem wzrostu i skokiem inflacji. - Euro ponownie chroni nasze gospodarki - ocenił komisarz ds. monetarnych Jaoquin Almunia. W ostatnich trzech tygodniach wspólna waluta zyskała do amerykańskiej ok. 4%.
Na spotkaniu w Luksemburgu ministrowie finansów UE omawiali też przygotowania do przystąpienia do strefy euro kolejnych dwóch nowych państw członkowskich, Łotwy i Słowenii. Jak zaznaczył Charlie McCreevy, szef resortu w Irlandii, żaden z nowych członków UE nie wystąpił jeszcze z wnioskiem o przyjęcie do mechanizmu kursowego ERM-2. Kolejną sprawą, omawianą na spotkaniu, był wysoki deficyt budżetowy Holandii. Ministrowie wezwali rząd tego kraju, by wzmógł wysiłki, aby zapobiec przekroczeniu przez deficyt progu 3% PKB, przewidywanego na ten rok. Po raz kolejny ministrowie zaapelowali też o ujednolicenie unijnych rynków finansowych.