- Zdajemy sobie sprawę, że konsolidacja sektora bankowego w Niemczech jest nieuchronna. Na te trendy zamierzamy reagować z pozycji siły - powiedział akcjonariuszom Josef Ackermann, prezes największego niemieckiego banku. Przyznał, że jeśli już miałoby dojść do aliansu, to DB byłby zainteresowany współpracą przede wszystkim z taką instytucją, która ma silną pozycję w bankowości detalicznej.
Bank nie ulega politycznym naciskom
Szef DB, obywatel Szwajcarii, podkreślił też, że firma nie odczuwała żadnych nacisków politycznych, jeśli chodzi o ewentualne przejęcie Postbanku. O potrzebie konsolidacji sektora bankowego w Niemczech mówili ostatnio kanclerz Gerhard Schroeder i nowy prezes Bundesbanku - Axel Weber. Postbank, należący do niemieckiej poczty, ma być wkrótce wprowadzony na giełdę, a o Deutsche Banku mówiło się ostatnio, jako o najpoważniejszym kandydacie do jego przejęcia. Ackermann dodał też, że - wbrew medialnym spekulacjom - Deutsche Bank nie zainicjował w ostatnich miesiącach żadnych rozmów na temat fuzji z jakimkolwiek innym bankiem. Kilka tygodni wcześniej przyznał, że na początku roku negocjowano z amerykańskim potentatem Citigroup, ale ostatecznie rozmowy przerwano, m.in. ze względów politycznych.
Coraz lepsze prognozy
Na zgromadzeniu akcjonariuszy przedstawiono też najnowsze prognozy wyników. Do 2005 r. Deutsche Bank ma osiągnąć roczny zwrot z kapitału (przed opodatkowaniem) na poziomie 25%. W ubiegłym roku było to 13%. Zysk przed opodatkowaniem z wyłączeniem czynników jednorazowych ma wynieść na koniec przyszłego roku ok. 6,5 mld euro, a sprzyjać temu mają m.in. zwiększenie przychodów, cięcia kosztów i zmniejszenie poziomu złych długów. DB poinformował również wczoraj, że w ramach programu buy-back odkupił z rynku 49,3 mln własnych akcji.