Reklama

Deutsche Bank nie potrzebuje fuzji

Deutsche Bank zamierza skupić się na rozwoju organicznym i nie musi brać udziału w żadnej fuzji - to jedna z konkluzji wczorajszego zgromadzenia akcjonariuszy banku z Frankfurtu. Jednocześnie jednak zarząd zadeklarował, że każda ewentualna oferta aliansu będzie dokładnie rozpatrywana.

Publikacja: 03.06.2004 10:10

- Zdajemy sobie sprawę, że konsolidacja sektora bankowego w Niemczech jest nieuchronna. Na te trendy zamierzamy reagować z pozycji siły - powiedział akcjonariuszom Josef Ackermann, prezes największego niemieckiego banku. Przyznał, że jeśli już miałoby dojść do aliansu, to DB byłby zainteresowany współpracą przede wszystkim z taką instytucją, która ma silną pozycję w bankowości detalicznej.

Bank nie ulega politycznym naciskom

Szef DB, obywatel Szwajcarii, podkreślił też, że firma nie odczuwała żadnych nacisków politycznych, jeśli chodzi o ewentualne przejęcie Postbanku. O potrzebie konsolidacji sektora bankowego w Niemczech mówili ostatnio kanclerz Gerhard Schroeder i nowy prezes Bundesbanku - Axel Weber. Postbank, należący do niemieckiej poczty, ma być wkrótce wprowadzony na giełdę, a o Deutsche Banku mówiło się ostatnio, jako o najpoważniejszym kandydacie do jego przejęcia. Ackermann dodał też, że - wbrew medialnym spekulacjom - Deutsche Bank nie zainicjował w ostatnich miesiącach żadnych rozmów na temat fuzji z jakimkolwiek innym bankiem. Kilka tygodni wcześniej przyznał, że na początku roku negocjowano z amerykańskim potentatem Citigroup, ale ostatecznie rozmowy przerwano, m.in. ze względów politycznych.

Coraz lepsze prognozy

Na zgromadzeniu akcjonariuszy przedstawiono też najnowsze prognozy wyników. Do 2005 r. Deutsche Bank ma osiągnąć roczny zwrot z kapitału (przed opodatkowaniem) na poziomie 25%. W ubiegłym roku było to 13%. Zysk przed opodatkowaniem z wyłączeniem czynników jednorazowych ma wynieść na koniec przyszłego roku ok. 6,5 mld euro, a sprzyjać temu mają m.in. zwiększenie przychodów, cięcia kosztów i zmniejszenie poziomu złych długów. DB poinformował również wczoraj, że w ramach programu buy-back odkupił z rynku 49,3 mln własnych akcji.

Reklama
Reklama

Proces prezesa

nie szkodzi firmie

Josef Ackermann zapewnił wczoraj, że toczące się przeciw niemu postępowanie sądowe nie ma żadnego wpływu na jego pracę w Deutsche Banku. Prezes, który w 2000 r. był dyrektorem firmy telekomunikacyjnej Mannemsann, razem z trzema innymi menedżerami, oskarżony jest o przyjmowanie korzyści majątkowych w trakcie sprzedaży spółki cztery lata temu brytyjskiemu operatorowi sieci telefonii komórkowej - Vodafone. Prokuratura uważa, że czterej menedżerowie zarobili na tym nielegalnie 57 mln euro.

Deutsche Bank też ma inny problem "prawny". Otóż Leo Kirch, właściciel koncernu medialnego Kirch Group, który upadł w 2002 r., oskarża właśnie bank z Frankfurtu, że przyczynił się do tego bankructwa i żąda odszkodowania. Chodzi o wypowiedź ówczesnego prezesa DB - Rolfa Breuera, który w wywiadzie telewizyjnym oświadczył, że niemieckie banki nie będą w stanie udzielać więcej pomocy Kirchowi, w związku z czym odsunęli się od niego wszyscy potencjalni kredytodawcy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama