Twierdzenie o słabości branży informatycznej względem reszty rynku daje się obronić tylko wtedy, jeśli porównujemy zachowanie indeksu WIG-Informatyka z WIG lub WIG20. Spojrzenie na wykresie siły relatywnej, która pokazuje relację indeksu branżowego wyliczanego przez Parkiet (TMT--Informatyka) do WIG lub WIG20 sugeruje, że kondycja sektora wciąż jest niezła. To przez różnicę w konstrukcji indeksów - głównym "udziałowcem" wskaźnika WIG-Informatyka jest właśnie Prokom. Na wartość indeksu TMT-Informatyka każda spółka z sektora ma taki sam wpływ.
Prokom "podpadł" rynkowi spadkiem przychodów netto ze sprzedaży o 4,8%, w porównaniu z IV kwartałem 2003 r. Tym samym przerwana została seria siedmiu kolejnych kwartałów wzrostu tej pozycji w rachunku wyników. Bardzo niekorzystnie wygląda porównanie ze średnią stopą wzrostu przychodów z ostatnich lat, która wynosi 7,5%. Posiadacze akcji sopockiej spółki mogą jedynie pocieszać się, że spadek nastąpił z najwyższego poziomu w historii i nie musi przesądzać o zmianie trendu. To właśnie niepowodzenie Prokomu sprawiło, że przychody całej branży spadły o 2%, najwięcej w historii. Ta liczba pokazuje, że na razie ożywienie gospodarcze nie zachęciło przedsiębiorstw do inwestowania. A przynajmniej nie w nowoczesne technologie.
Najwyższe przychody netto ze sprzedaży w historii mają ComArch, ComputerLand i Macrosoft. Na minus wyróżnia się niedawny debiutant - Techmex. Przychody netto ze sprzedaży spadają już 12 kwartał z rzędu. W tym czasie obniżyły się o ponad 40%.
Zyski najwyższe w historii
Spółki informatyczne zarobiły łącznie 223,4 mln zł. To jest najlepszy wynik w historii. Dystans do tego osiągnięcia pozwala zachować spojrzenie na rentowność sprzedaży. Wynosi 5,4%, gdy pięć lat temu przekraczała 10%. Spółki informatyczne zarabiały wtedy niemal tyle samo, ale przy przychodach niższych o ponad połowę.