Środa przyniosła spadek notowań ropy naftowej z rekordowego poziomu w Nowym Jorku i najwyższego od trzynastu i pół roku w Londynie. Inwestorów uspokoiły zapowiedzi przedstawicieli państw OPEC, że ugrupowanie to jest gotowe zwiększyć wydobycie. Decyzja w tej sprawie ma zapaść podczas dzisiejszego spotkania w Bejrucie.
Niektórzy analitycy przestrzegają jednak przed nadmiernym optymizmem, gdyż zwiększenie dostaw nie nastąpi natychmiast. Ponadto eksporterzy ropy obawiają się reakcji rynku w postaci nagłego spadku cen tego surowca, o czym wspomniał saudyjski minister Ali al-Naimi.
Tymczasem - zdaniem ekspertów - dane, które opublikuje dziś Departament Energetyki USA, powinny wykazać wzrost w minionym tygodniu amerykańskich zapasów ropy i benzyny. Prognoza ta przyczyniła się dodatkowo do spadku notowań. W Londynie za baryłkę gatunku Brent z dostawą w lipcu płacono po południu 38,32 USD, w porównaniu z 39,08 USD w końcu sesji środowej.
Kilka czynników sprzyjało zwyżce ceny złota. Najważniejszym było wzmocnienie euro wobec dolara po publikacji danych o większym niż przewidywano wzroście w kwietniu sprzedaży detalicznej w Niemczech. Atrakcyjność złota zwiększyły też obawy przed atakami terrorystycznymi oraz wysokie notowania na rynku naftowym, które mogą nasilić inflację. Na nowojorskim rynku Comex kruszec ten z dostawą w sierpniu zdrożał o 0,10 USD, do 395,30 USD za uncję. Według Iana Prestona z Goldman Sachs JB Were Pty., cena złota może osiągnąć w tym roku 428 USD za uncję.
Początkowo podniosły się również notowania miedzi. Głównym bodźcem były opublikowane dzień wcześniej dane, które wykazały w maju wzrost aktywności w amerykańskim przemyśle. Nie zapomniano też o wyraźnym kwietniowym zwiększeniu w USA wydatków na budownictwo. Oba działy gospodarki są największymi odbiorcami tego metalu. Dodatkowo do zwyżki ceny miedzi przyczynił się dalszy spadek jej zapasów nadzorowanych przez Londyńską Giełdę Metali. Zmalały one w środę o 0,8%, do 131 250 ton, a od początku roku już o 70%. Impulsem do wzrostu notowań była też zwyżka cen ropy. W dalszej części dnia notowania miedzi zaczęły spadać po wyprzedaży tego surowca przez spekulantów. W Londynie miedź w kontraktach trzymiesięcznych kosztowała po południu 2782 USD, w porównaniu z 2816 USD dzień wcześniej.