Reklama

W raportach PPWK zabrakło informacji

Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła Jackowi Błaszczyńskiemu, byłemu prezesowi Polskiego Przedsiębiorstwa Wydawnictw Kartograficznych, zarzut naruszenia Prawa o publicznym obrocie.

Publikacja: 05.06.2004 09:15

26 kwietnia Komisja Papierów Wartościowych i Giełd nałożyła 200 tys. zł kary na PPWK. W ten sposób ukarała spółkę za nieprawidłowości w polityce informacyjnej sprzed 2 lat, kiedy prezesem był Jacek Błaszczyński.

Latem 2002 r. doszło do zmiany na stanowisku prezesa. W październiku wydawnictwo skorygowało dane o przychodach, zamieszczone w raporcie za II kwartał. Podało, że w pierwszym półroczu 2002 r. nie wyniosły 14,2 mln zł - jak wynikało z raportu za II kwartał, ale 8,6 mln zł (jako sprzedaż firma księgowała wtedy faktury z prawem zwrotu).

Komisja nie przesłuchała Jacka Błaszczyńskiego do tej pory. Jak tłumaczyli urzędnicy, nie potrafiła go odnaleźć. Równolegle KPWiG skierowała sprawę do prokuratury.

Z Jackiem Błaszczyńskim,

byłym prezesem PPWK, rozmawia Urszula Zielińska

Reklama
Reklama

Czy prokuratura postawiła Panu w piątek zarzuty?

Tak, został mi postawiony zarzut naruszenia art 174 ust. 2 ustawy Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi. Sprowadza się do tego, że w raportach bieżących i raporcie kwartalnym, dotyczących sprzedaży PPWK za II kwartał 2002 r. nie została opublikowana dodatkowa informacja o tym, że jest to sprzedaż z prawem zwrotu.

Jak, Pana zdaniem, dalej potoczy się ta sprawa?

Ustaliłem z prokuratorem, że do 18 czerwca mam czas na zapoznanie się z aktami sprawy. Potem zdecyduję, czy złożę dodatkowe wnioski dowodowe, czy też nie. Następnie zamierzam złożyć obszerne wyjaśnienia. Zasadniczo spodziewam się jednak dwóch rozwiązań. Albo prokuratura zdecyduje się umorzyć postępowanie, albo zgodnie z obecnie często stosowaną doktryną pomimo istnienia wątpliwości ograniczy się do zebrania dowodów i przedstawi je sądowi do oceny. W ostatnim wypadku spodziewam się uniewinnienia.

Dlaczego?

Czuję się niewinny. Standard nr 18 Międzynarodowych Standardów Rachunkowości, który opisuje zasady uznawania i prezentacji sprzedaży, w tym sprzedaży z prawem zwrotu, zawsze był przez PPWK przestrzegany. Nie można zatem karać kogoś za czyn, który nie jest uregulowany w prawie, zgodnie z zasadą nullum crimen sine lege - "nie ma przestępstwa bez ustawy".

Reklama
Reklama

Czy PPWK kiedykolwiek stosowała MSR-y?

W przypadku braku krajowych standardów rachunkowości każdy podmiot może posługiwać się MSR-ami. Audytorem PPWK w tym czasie był Ernst&Young i w trakcie audytu zawsze stosowane były MSR-y w przypadku powstania jakichkolwiek wątpliwości interpretacyjnych.

Czy został Pan wezwany przez KPWiG w celu udzielenia wyjaśnień w sprawie kary, jaką Komisja nałożyła na PPWK?

Do tej pory nie. Wprawdzie złożyłem wniosek o uznanie mnie za stronę postępowania i ponowne rozpatrzenie decyzji, ale nie dostałem jeszcze żadnej odpowiedzi. W związku z tym, że nie przesłuchano najważniejszego świadka w tej sprawie, czyli mnie, i tak zgodnie z zapisami kodeksu postępowania administracyjnego sprawa kwalifikuje się do wznowienia.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama