Od początku roku w USA przybyło już 1,2 miliona miejsc pracy. W maju najbardziej od sierpnia 1998 r. wzrosła liczba nowych etatów w przedsiębiorstwach przemysłowych. Pracowników przybyło jednak przede wszystkim w sektorze usług.

Z tych danych wynika, że amerykańscy przedsiębiorcy wreszcie uznali obecne ożywienie gospodarcze za dość trwałe, by zdecydowanie przystąpić do zwiększania zatrudnienia. Dzięki temu rosną dochody Amerykanów, a to umożliwi dalszy wzrost wydatków konsumpcyjnych, które w 70% generują tamtejszy PKB.

Tak znaczna poprawa na rynku pracy upewniła niemal wszystkich analityków, że Rezerwa Federalna już na najbliższym posiedzeniu 29 i 30 czerwca podniesie stopy procentowe o 25 pkt bazowych. Taka decyzja jest tym bardziej prawdopodobna, że szybciej niż zakładano rośnie inflacja, co jest spowodowane przede wszystkim rekordowymi cenami benzyny.

Ekonomiści z Deutsche Securities obliczyli jednak, że zwiększanie liczby miejsc pracy o 100 tys. miesięcznie zneutralizuje skutki rosnących cen i podniesienia stóp. Firma ta przewiduje, że do końca roku będzie przybywało miesięcz-nie ponad 200 tys. miejsc pracy.

Te optymistyczne prognozy potwierdza też najnowszy raport stowarzyszenia 150 liderów biznesu. Wynika z niego, że dwa razy więcej przedsiębiorców zapowiedziało w najbliższych sześciu miesiącach przyjmowanie pracowników niż ich zwalnianie.