W kwietniu Gloria Corporation kupiła 320 tys. (7,4%) akcji Energomontażu-Północ. Wczoraj napłynął komunikat o zmniejszeniu zaangażowania - do ponad 4,8% (210 tys. papierów). Jakie są tego powody? Czy zamierza dalej sprzedawać? Na te pytania Gloria Corporation, która jest partnerem Energomontażu-Północ przy realizacji części projektów, nie odpowiada.

Niewykluczone że spółka na razie postanowiła sprzedać część akcji w związku z ryzykowną sytuacją, w jakiej znajduje się Energomontaż-Północ. Warszawska firma stara się doprowadzić do podwyższenia kapitału (najbliższe WZA może podjąć decyzję o emisji 11,55 mln akcji z wyłączeniem prawa poboru). - Uporaliśmy się z zadłużeniem handlowym, mamy ciekawe perspektywy, jeśli chodzi o nowe kontakty, teraz musimy rozwiązać problem przeterminowanych kredytów bankowych, które wynoszą ok. 38 mln zł - mówi Wiesław Różacki, prezes Energomontażu-Północ. - Nie ukrywam, że powodzenie emisji jest kluczowe dla dalszego funkcjonowania firmy. Niedojście do jej skutku może oznaczać wszczęcie przez banki egzekucji należności - tłumaczy. Prezes zapewnia, że spółka prowadzi rozmowy z zachodnim inwestorem branżowym, który może objąć nowe akcje. Część walorów mogłaby trafić w ręce banków, w ramach konwersji długu. Na wczorajszej sesji kurs spółki, która zajmuje się m.in. budową obiektów przemysłowych i robotami na rzecz sektora energetycznego, spadł o 1,9% do 7,90 zł.