Obrady szczytu, odbywającego się w kurorcie w stanie Georgia, rozpoczęły się w nocy z wtorku na środę czasu polskiego. Przywódcy Wielkiej Brytanii, Kanady, Francji, Niemiec, Włoch, Rosji i USA zastanawiają się między innymi nad obniżeniem międzynarodowego zadłużenia Iraku sięgającego 120 mld USD. Amerykanie naciskają na swoich partnerów na obniżenie około 80% tej sumy. Wśród największych wierzycieli Bagdadu znajdują się jednak Francja i Rosja, które nie mają większej ochoty na tak głęboką obniżkę zadłużenia.
Prawdopodobną granicą kompromisu będzie redukcja o 60-65% - twierdzą obserwatorzy polityczni. Ta suma i tak będzie stanowiła niebagatelny problem polityczny, bo wiele krajów rozwijających się zacznie domagać się podobnych ulg - sugeruje jeden z wyższych przedstawicieli grupy G-8, zastrzegający sobie anonimowość.
Politycy będą poszukiwać także skutecznych możliwości przeciwdziałania gwałtownym skokom cen ropy naftowej, które na dłuższą metę mogą przerwać proces globalnego ożywienia gospodarczego. Rozmowy będą dotyczyły także przyspieszenia kolejnej rundy negocjacji o liberalizacji światowego handlu.
W środę obrady G-8 zdominują kwestie bezpieczeństwa. Przede wszystkim chodzi o kontrolę nad bronią masowego rażenia w takich krajach, jak republiki byłego ZSRR i zamknięcie możliwości przenikania technologii i arsenałów do takich krajów, jak Korea Północna, Syria i Iran.
Czwartkowe spotkania zostaną poświęcone głównie pomocy dla krajów rozwijających się. Zakończy je "roboczy lunch" z przywódcami takich krajów, jak Algieria, Ghana, Nigeria, Senegal, Uganda i RPA.