Na wniosek obrony, poparty przez prokuratorów, sąd zgodził się połączyć sprawy Michaiła Chodorkowskiego oraz innego czołowego udziałowca Jukosu - Płatona Lebiediewa. Obu zarzuca się wiele nadużyć, m.in. nielegalne przejęcie w 1994 r. pakietu akcji jednego z prywatyzowanych przedsiębiorstw oraz unikanie płacenia podatków.
Sąd zdecydował, że formalny proces rozpocznie się 16 czerwca. Zdaniem obserwatorów, rozpatrzenie łącznie spraw Chodorkowskiego i Lebiediewa skróci przewód sądowy. Ułatwi to rozwiązanie sporu między rządem a obu oligarchami. Powinno to być z korzyścią dla broniącego się przed upadłością Jukosu, gdyż zmniejszy w pewnym stopniu niepewność co do jego przyszłych losów.
Nie zmienia to krytycznej oceny procesu przez liberałów i demokratów. Uważają oni, że ma on podłoże polityczne.
Bloomberg, PAP