Informatyczna firma bez problemów uplasowała 450 tys. akcji po 28 zł. Redukcja zapisów przekroczyła 90%. Prawa do akcji zadebiutowały na początku marca po 35,1 zł (25% powyżej ceny emisyjnej). Później było coraz gorzej. Akcje, które pojawiły się na parkiecie w połowie marca, wyceniono na 30 zł. Kilkanaście dni później Betacom radykalnie obniżył prognozę wyników na rok obrachunkowy 2003/2004, który dla spółki zakończył się 31 marca br. Zamiast 73,8 mln zł obrotów i 2,88 mln zł zysku netto miała 61 mln zł przychodów i zarobiła 2,4 mln zł zysku. Po tej informacji worek z akcjami rozwiązał się. Inwestorzy zaczęli wyprzedawać akcje. Na poniedziałkowej sesji za papiery Betacomu płacono 22,8 zł. To kolejne historyczne minimum.
- Nasz debiut przypadł w okresie wyjątkowo dobrej koniunktury - przyznał Mirosław Załęski, prezes Betacomu. - Teraz kurs spada w ślad za innymi spółkami informatycznymi. Przeceny nie zdołała powstrzymać optymistyczna prognoza na bieżący rok obrachunkowy, który rozpoczął się 1 kwietnia. Betacom planuje osiągnąć 82 mln zł przychodów ze sprzedaży (35% więcej niż przed rokiem) i 3,4 mln zł zysku netto (wzrost o 42%). Inwestorzy pamiętają, że firma już raz, w dodatku całkiem niedawno, korygowała plany finansowe. Tym razem ma być inaczej.
- Dopiero od niedawna możemy korzystać ze środków zebranych ze sprzedaży akcji - zapewnił M. Załęski. Betacom, jako jedna z nielicznych spółek giełdowych,1 chwali się co miesiąc swoimi przychodami. W marcu i kwietniu były one wyższe o 80% niż przed rokiem. Trend utrzymał się także w maju. - Jestem optymistą co do wyników za kwartał kończący się w czerwcu - powiedział M. Załęski. Zapewnił, że Betacom nie będzie miał problemów z wypełnieniem planów finansowych na ten rok.
Spółka oferująca m.in. systemy e-learningowe (szkolenia przez internet) ze względu na swój profil działalności rzadko może pochwalić się dużymi kontraktami. Prezes Załęski mówił, że do końca roku firmie uda się pozyskać kilku klientów, o których będzie musiała poinformować komunikatem. - Cały czas negocjujemy z partnerami. W niektórych przypadkach rozmowy są już finalizowane - zapowiedział.