Na rynku surowców tydzień rozpoczął się spokojnie. Zmiany cen były niewielkie. Analitycy przewidują, że w najbliższych dniach ropa naftowa może stanieć, natomiast miedź będzie drożała.
Cena złota jest ściśle uzależniona od kursu dolara wobec innych walut. Najlepiej tę prawidłowość zilustrował przebieg wczorajszych notowań. Najpierw złoto staniało, gdy dolar ponownie umocnił się w wyniku oczekiwań, że Fed może bardziej podnieść stopy w związku z szybciej rosnącą inflacją. Uncja złota z dostawą w sierpniu staniała na nowojorskim rynku Comex o 1,3 USD, do 385,3 USD. Od 7 czerwca, kiedy Alan Geenspan powiedział, że bank centralny jest gotów zrobić to, co trzeba w celu zahamowania inflacji, cena złota spadła już o 2,3%. Po południu jednak złoto wyrównało straty z początku dnia, gdyż kurs amerykańskiej waluty osłabł po opublikowaniu informacji o niespodziewanym wzroście w kwietniu deficytu handlowego USA do rekordowego poziomu 48,3 mld USD.
Ropa naftowa zdrożała, mimo potwierdzenia informacji o zakończeniu strajku w Nigerii. Na początku notowań w Londynie cena spadła o 4 centy w stosunku do piątkowego zamknięcia, ale później uczestnicy rynku znowu zaczęli niepokoić się ciągłym napięciem w Iraku, co potwierdziły kolejne krwawe zamachy terrorystyczne. W dodatku ambasada Wielkiej Brytanii w Arabii Saudyjskiej odesłała do kraju wszystkich pracowników, których obecność w Rijadzie nie jest konieczna. Amerykanie podobne kroki wobec swojego personelu podjęli już wcześniej. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy Brent z dostawą w lipcu kosztowała po południu 35,85 USD w porównaniu z 35,44 USD na koniec minionego tygodnia. 21 z 48 analityków ankietowanych przez agencję Bloomberga spodziewa się w tym tygodniu spadku cen ropy.
Ceny kontraktów terminowych na miedź spadły wczoraj zarówno w Londynie jak i w Nowym Jorku, co było wynikiem dalszej wyprzedaży przez fundusze hedgingowe. Na Londyńskiej Giełdzie Metali tona miedzi z dostawą za trzy miesiące kosztowała po południu 2534 USD w porównaniu z 2554 USD na piątkowym zamknięciu. Analitycy przewidują jednak, że w tym tygodniu miedź zdrożeje, bo jej zapasy w składach monitorowanych przez LME
wynoszą już tylko 119,8 tys. ton i są o 72% niższe niż na początku roku i najniższe od grudnia 1996 r. Nie zanosi się też na spadek światowego popytu, który w tym roku będzie większy niż produkcja miedzi.