Początek roku miał być trudnym okresem dla giełdy i domów maklerskich, a to za sprawą malejących obrotów po wprowadzeniu podatku od zysków kapitałowych - przewidywał zarząd Centralnego Domu Maklerskiego Pekao. Pomylił się, ale wcale się tym nie martwi. Może się bowiem pochwalić bardzo dobrymi wynikami spółki. Według przedstawionych wczoraj szacunków, CDM Pekao zanotuje w I półroczu br. 30 mln zł zysku netto, czyli dwukrotnie więcej niż przed rokiem. - Wydaje się, że wypracowanie w całym roku zysku netto na poziomie 50 mln zł, przy teraz realizowanej sprzedaży, jest w pełni realne - twierdzi Jakub Papierski, prezes CDM Pekao.
Pierwotny wciąż mocny
Biuro umacnia swoją pozycję na rynku pierwotnym. Z powodzeniem przeprowadziło w tym roku publiczne emisje akcji trzech spółek, w tym największą od kilku lat - ofertę GTC przekraczającą 100 mln USD. - Mam nadzieję, że do końca roku uplasujemy jeszcze kilka emisji. Prowadzimy zaawansowane rozmowy w tej sprawie - mówi Jacek Radziwilski, dyrektor zarządzający pionu korporacji. Uważa, że na GPW w tym roku może jeszcze zadebiutować kilkanaście spółek. - Spodziewam się co najmniej dwóch emisji o wielkości zbliżonej do oferty GTC - dodaje J. Radziwilski. Zaznacza przy tym, że nie chodzi mu o ofertę prywatyzacyjną PKO BP.
Wyżej na koniec roku
Analitycy CDM-u oczekują, że dobra koniunktura powinna powrócić też na rynek wtórny. - Na koniec roku indeks WIG20 będzie wyżej niż teraz - uważa Sobiesław Pająk, dyrektor departamentu analiz i doradztwa inwestycyjnego. Jego czysto fundamentalną wartość wycenia na 1700-1730 punktów (wczorajszy poziom to 1658,5 pkt). - W najbliższym czasie może jednak dojść do dalszych spadków na rynku - prognozuje S. Pająk. Dodaje, że byłaby to dobra okazja do zakupów akcji.