Spółka sprzedała w zamkniętej kilka dni temu publicznej subskrypcji 1,6 mln papierów. Cena emisyjna wynosiła 180 zł. Transza dla drobnych graczy obejmowała 150 tys. walorów. Objęli jednak tylko 40 tys. Reszta trafiła w ręce krajowych i zagranicznych instytucji. To tłumaczy niski wolumen obrotu PDA (niespełna 18 tys.). Kurs praw wyniósł 194,5 zł.

Niska płynność jest też charakterystyczna dla akcji Grajewa. Wczoraj, po spadku o 1,5%, były notowane po 192,5 zł. Właściciela zmieniło jedynie... 131 walorów. To "zasługa" wysokiej koncentracji kapitału. Liczba papierów w wolnym obrocie (free float) sięga, nie licząc PDA, 460 tys. (około 9%). W praktyce jest jeszcze mniejsza, bo większość tych walorów znajduje się w rękach dużych graczy - funduszy emerytalnych i inwestycyjnych. Te, jeśli już handlują akcjami, to podczas umówionych transakcji lub w pakietówkach.

Wczoraj poza sesją zawarto 33 transakcje pakietowe o łącznej wartości 133,2 mln zł. Żadna nie była tak duża, by jej strony musiały się ujawniać (chyba że ten sam podmiot uczestniczył w kilkunastu). We wszystkich cena wyniosła 180 zł za papier. Właściciela zmieniło w ten sposób 740 tys. akcji (14,3% kapitału przed ostatnią emisją i 10,9% po emisji). Jak się dowiedzieliśmy, walorami nie handlował z pewnością Pfleiderer Holzwerkstoffe ani kontrolowany przez niego Prospan. Łącznie mają ponad 83% kapitału (nie licząc ostatniego podwyższenia kapitału). Prawie 7% dysponuje (dysponował?) Commercial Union OFE.