Jeszcze w tym roku SkyEurope zamierza zatrudnić w Polsce 100 osób, w tym pilotów i pracowników obsługi naziemnej. Będzie inwestować w szkolenia, samoloty i marketing. W sumie może wydać 20 mln dolarów. Firma zamierza także otworzyć w Polsce nowe bazy. Negocjuje w tej sprawie z sześcioma lotniskami. Od października chce też uruchomić nowe połączenia: z Warszawy do Rzymu i Mediolanu. Od 14 czerwca obsługuje trasy z Warszawy do Londynu, Paryża i Amsterdamu.
Od 2 maja lata do Budapesztu, Bratysławy i Wiednia. - Na wszystkich kierunkach każdy samolot jest wypełniony w ponad 80%. To lepszy wynik, niż oczekiwaliśmy - skomentował Christian Mandl, dyrektor zarządzający SkyEurope Airlines. Firma przymierza się także do uruchomienia w Polsce tanich połączeń krajowych.
SkyEurope chce przewieźć w tym roku milion pasażerów, w tym ok. 200 tys. Polaków. Liczy na obroty w wysokości 75 mln euro. Zyski z działalności w Polsce mają się pojawić za dwa-trzy lata. Obecnie jej flota liczy 13 maszyn. W 2007 r. przewoźnik, działający do tej pory głównie na Słowacji, chce mieć 37 samolotów i przewozić 5 mln pasażerów rocznie. Liczy na szybką ekspansję na polskim rynku.
Ma tu jednak wielu konkurentów. Wczoraj jeden z nich, węgierski Wizz Air, poinformował o poszerzeniu oferty. Teraz obsługuje połączenia z Katowic-Pyrzowic do kilku miast zachodniej Europy. Od 10 sierpnia przewoźnik będzie obsługiwać trasy Gdańsk-Londyn i Warszawa-Londyn. W ocenie Jozsefa Váradiego, prezesa przedsiębiorstwa, to strategiczny projekt, jeśli chodzi o obecność spółki na polskim rynku. Poinformował, że w roku finansowym rozpoczętym 1 kwietnia 2004 r. spółka chce osiągnąć przychody w wysokości około 100 mln euro. Polska ma być jednym z kluczowych źródeł wpływów.
Dzień wcześniej niemiecki przewoźnik, Germanwings, poinformował o zamiarze uruchomienia od 26 czerwca połączeń na trasie Kolonia-Kraków. - Liczba rezerwacji już przekroczyła nasze oczekiwania - stwierdził Joachim Klein, prezes Germanwings. Firma oferuje już przewozy na trasie Kolonia-Warszawa i także chwali się ok. 80-proc. wskaźnikiem wypełnienia samolotów.