Projekt ustawy wpłynie dzisiaj do marszałka Sejmu. Z propozycji SLD wynika, że maksymalny limit wysokości odsetek od pożyczek nie powinien przekraczać odsetek ustawowych, powiększonych o 1/3. Dziś odsetki ustawowe wynoszą 12,25%. - Jeżeli policzymy dokładnie, to według ustawy o kredycie konsumenckim takie efektywne roczne oprocentowanie wyniesie od 16 do 17% - powiedziała Aldona Michalak, poseł SLD.

Ponieważ pożyczkodawcy mogą chcieć obejść przepisy (np. zwiększając opłaty czy prowizje od kredytów), posłowie Sojuszu chcą też zmian w ustawie o kredycie konsumenckim. - Te wszystkie dodatkowe koszty w wersji roboczej proponujemy ograniczyć do kwoty odsetek zapłaconych w pierwszym roku obowiązywania umowy. A jeżeli jest ona zawarta na okres krótszy niż rok - do kwoty odsetek za cały okres jej obowiązywania - powiedziała A. Michalak.

Pozornie nowa ustawa miałaby doprowadzić do sytuacji, że klient, który wziął 1000 zł kredytu, zapłaci maksymalnie 170 zł odsetek rocznie, a prowizje i opłaty nie mogą przekroczyć kolejnych 170 zł. Jednak efekty ustawy są nieco inne. Owo oprocentowanie bowiem miałoby być liczone według skomplikowanych wzorów, wynikających z ustawy o kredycie konsumenckim. W rezultacie rzeczywiste oprocentowanie kredytu (17% odsetek rocznie plus prowizja 17%) wyniesie ponad 50%. Tymczasem średnio na rynku jest to 30%. Oprocentowanie nominalne jest znacznie niższe. Z danych NBP wynika, że na koniec kwietnia średnie oprocentowanie kredytów konsumenckich wynosiło 15,5%.

- Jesteśmy przeciw takim rozwiązaniom - powiedział Mariusz Zygierewicz, ekspert Związku Banków Polskich. - Uważamy, że nie można ingerować w umowy zawarte między bankami a klientami. To klient powinien się zgadzać albo nie na wysokość oprocentowania. Poza tym zawsze można znaleźć sposób, aby obejść przepisy i obciążyć klienta w inny sposób - dodał.

- Mamy świadomość, że nasza ustawa narusza czyjeś interesy - powiedział Edmund Stachowicz z SLD. - Chodzi przede wszystkim o firmy oferujące szybkie kredyty, takie jak Provident, czy też niektóre firmy leasingowe - wyjaśniła A. Michalak.