Na razie firma może pochwalić się pozycją lidera na polskim rynku. W ostatnim roku obrotowym (kończy się w marcu) otworzyła 10 placówek, powiększając sieć do 22. W tym roku planuje otwarcie kolejnych ośmiu, a do końca 2006 r. zamierza ich mieć 50. - Oceniamy, że w regionie od Bałtyku, przez Ukrainę, po Bułgarię, jest miejsce dla naszych 250-300 placówek - twierdzi R. Worthington. Dodaje, że w najbliższych miesiącach ruszą pierwsze kawiarnie w Czechach. W tym kraju spółka zamierza mieć minimum 18 placówek do końca 2007 r. - Ponadto prowadzimy zaawansowane prace nad przejęciem sieci w trzech innych krajach Europy Centralnej. Za wcześnie jednak na szczegóły - dodaje prezes. Możliwe są zarówno akwizycje (również w naszym kraju), jak i tworzenie spółek typu joint venture.
W ostatnim roku obrotowym CHI Polska miała 15,1 mln zł przychodów. To o 60% więcej niż rok wcześniej. - W punktach funkcjonujących w poprzednim roku sprzedaż była wyższa o ok. 17%. Dwucyfrowe tempo wzrostu powinno utrzymać się. Warto zaznaczyć natomiast, że większość nowych kawiarni została otwarta pod koniec roku obrotowego, co ma wpływ zarówno na wielkość osiągniętych przychodów, jak i wyniku netto - uważa prezes.
Na koniec marca 2004 r. spółka poniosła stratę 1,4 mln zł, czyli równowartość odsetek płaconych od wyemitowanych obligacji. Kolejne lata mogą przynieść poprawę wyniku, na skutek m.in. ekonomii skali.
CHI Polska wchodzi w skład grupy Coffeeheaven International. Sieć kawiarni kawowo-kanapkowych w naszym kraju jest główną działalnością operacyjną holdingu. Spółka matka notowana jest na rynku londyńskim. Dotychczasowy rozwój był finansowany m.in. z emisji obligacji notowanych na CeTO (o wartości 14 mln zł).