Do tej pory firmy handlujące paliwem, których roczny przychód był mniejszy niż 500 tys. euro mogły prowadzić działalność bez żadnego zezwolenia. W marcu jednak zmieniły się przepisy. W ramach walki z "szarą strefą" obowiązkiem koncesyjnym objęto wszystkie podmioty - oprócz firm zajmujących się sprzedażą gazu, których przychód nie przekracza 10 tys. euro w roku. - W praktyce jednak każdy przedsiębiorca, nawet ten, który tylko rozwozi butle, przekracza ten próg - mówi Andrzej Szczęśniak, pełnomocnik Polskiej Organizacji Gazu Płynnego. Firmy dostały 3 miesiące na wystąpienie do URE ze stosownym wnioskiem o koncesję. Termin ten upływa w sobotę.
Nie sposób ocenić, czy wszyscy to zrobili. Ani POPG, ani regulator nie mają dokładnych szacunków co do liczby podmiotów działających na rynku paliwowym. - Mogę jednak powiedzieć, że liczba wniosków idzie w tysiące - tłumaczy Eligiusz Balcerzak, naczelnik wydziału Departamentu Koncesji w Urzędzie (na koniec kwietnia było w Polsce około 2900 koncesjonariuszy). URE przyznaje, że wiele podań jest niekompletnych. Brakuje np. zaświadczeń bankowych i stosownej dokumentacji technicznej. - Odsyłamy wówczas wnioski z prośbą o uzupełnienie - mówi E. Balcerzak.
Potwierdzają się więc obawy branży, że uzyskanie koncesji będzie trudne dla małych podmiotów. Nie chodzi tutaj o jej koszt (600 zł), ale o warunki jej udzielenia. - Nie zapominajmy, że wymagania zaprojektowane zostały pierwotnie pod duże firmy branży energetycznej - wyjaśnia A. Szczęśniak. Jest też inne zagrożenie. - Większe przedsiębiorstwa już teraz domagają się, aby ich kontrahenci mieli koncesję. Argumentują, że handel z partnerem bez zezwolenia jest nielegalny - mówi pełnomocnik POPG.
URE przypomina tymczasem, że dopóki decyzja o przyznaniu koncesji nie zostanie wydana, firma ma prawo prowadzić obrót paliwami. Warunkiem jest złożenie wniosku o koncesję. - Dlatego też już we wtorek lub w środę na naszych stronach internetowych opublikujemy listę wszystkich, którzy podania złożyli - zapowiada E. Balcerzak. - W ten sposób każdy zainteresowany mógł będzie sprawdzić, czy handluje z uprawnionym podmiotem.