W poprzednich trzech miesiącach deficyt na tym rachunku, uwzględniającym poza obrotami handlowymi także inwestycje, wyniósł 127 mld USD - poinformował w piątek Departament Handlu. Obecny deficyt stanowi 5,1% produktu krajowego brutto USA, wynoszącego 11,5 bln USD.
Tak olbrzymia nierównowaga w obrotach z zagranicą może utrudnić realizację tegorocznych prognoz wzrostu gospodarczego, który ma być najszybszy od 20 lat. Deficyt oznacza bowiem, że Amerykanie żyją ponad stan i muszą coraz więcej pożyczać za granicą, by zaspokoić rosnący popyt na importowane towary.
A prędzej czy później nadejdzie taki dzień, kiedy obcokrajowcy uznają, że już mają pod dostatkiem amerykańskich aktywów. Wtedy stopy procentowe pójdą ostro w górę, a kurs dolara się załamie. Już teraz dla sfinansowania deficytu i utrzymania kursu dolara na obecnym poziomie Stany Zjednoczone potrzebują dziennie 1,6 mld USD zagranicznych inwestycji.
W 94% o dziurze na rachunku obrotów bieżących przesądził deficyt handlowy USA. Amerykanie zapłacili o 136,9 mld USD więcej za importowane towary i usługi niż pozyskali z eksportu.
Bloomberg