Resort skorzystał tym samym z opcji "put", którą przewidywała umowa prywatyzacyjna z czerwca 2000 r. Konsorcjum Electricite de France (EdF) i Gaz de France (GdF) kupiło wówczas 45% akcji Elektrociepłowni Wybrzeże (odpowiednio 35% i 10% akcji spółki) za prawie 64 mln euro. Inwestorzy zobowiązali się ponadto do odkupienia pozostałych akcji od Skarbu Państwa po cenie uwzględniającej waloryzację (faktyczne przejęcie akcji EC Wybrzeże nastąpiło w lutym 2001 r.).
Inwestorzy podnieśli kapitał oraz odkupili akcje pracownicze, w wyniku czego udział EdF zwiększył się do 49,19%, a GdF 14,05%. Udziały Skarbu Państwa skurczyły się do 36,6%. Najwyraźniej teraz przyszedł czas na ich sprzedaż i na konto MSP wpłynęło 258 mln zł.
Sprzedaż akcji EC Wybrzeże to kolejna energetyczna transakcja prywatyzacyjna, którą w ostatnich tygodniach udało się domknąć ministerstwu skarbu. Na początku czerwca sfinalizowano bowiem transakcję zakupu 85% akcji Zespołu Elektrociepłowni Poznańskich przez konsorcjum francuskiej Dalkii Termika oraz Poznańskiej Energetyki Cieplnej. Inwestorzy zapłacili 355 mln zł.
Wpływy uzyskane z tych dwóch prywatyzacji znacznie podciągnęły tegoroczne przychody ze sprzedaży majątku Skarbu Państwa. Z danych uzyskanych z MSP wynika, że na 18 czerwca wynosiły one 1,93 mld zł. Mamy już prawie połowę roku, a do wykonania tegorocznego planu ciągle brakuje jednak 6,9 mld zł. Co więcej, w najbliższym czasie nie ma co się spodziewać dużych transakcji. Wszystko wskazuje na to, że tegoroczne plany się spełnią, o ile ministerstwu uda się dobrze sprzedać 30% akcji PKO BP (minister skarbu Jacek Socha uważa, że dostanie za nie 5-6 mld zł). Szanowane na około 400 mln zł przychody z prywatyzacji EC Łódź i podobne ze sprzedaży Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych można uznać tylko za przekąski, przy takim ministerialnym apetycie.