Na największy strumień pieniędzy może liczyć Polska, która na mocy zaakceptowanych wczoraj przez Komisję Europejską strategii wykorzystania funduszy może liczyć na 12,8 mld euro z unijnego budżetu. Około dwóch trzecich tej kwoty będą stanowić środki dla regionów opóźnionych w rozwoju. Mniej więcej jedna trzecia zostanie przekazana w ramach funduszu spójności, z którego są realizowane projekty z dziedziny ochrony środowiska i infrastruktury transportowej. Mniejsze sumy - odpowiednio 220 i 134 mln euro - będziemy mogli otrzymać na realizację programów współpracy międzyregionalnej, transnarodowej i przygranicznej (Interreg III) i na wyrównywanie szans na rynku pracy.
Wśród pozostałych państw na najwięcej pieniędzy z unijnych funduszy mogą liczyć Węgry i Czechy. Jeśli chodzi o te kraje, Komisja zaakceptowała programy warte, odpowiednio, 3,2 mld euro i 2,6 mld euro. Tak samo jak w przypadku Polski, największa część unijnych środków zostanie w Czechach i na Węgrzech przeznaczona na realizację tzw. celu pierwszego, czyli na pomoc regionom słabiej rozwiniętym.
Jeszcze tylko trzy inne kraje - Słowacja, Litwa i Łotwa - mogą liczyć na kwoty przekraczające 1 mld euro. Pozostałe otrzymają między 695 mln euro (Estonia) a 89 mln euro (najmniejsza w Unii Malta).