W projekcie budżetu na 2005 r. minister finansów Hans Eichel zaplanował ograniczenie emisji obligacji do 22 mld euro. Byłby to najniższy poziom nowego zadłużenia od czasu, gdy objął ten urząd, a więc od ponad pięciu lat. Mniejsze wpływy do budżetu z tego tytułu ma zrekompensować największa od II wojny światowej sprzedaż aktywów należących do państwa. Rząd chce z tego źródła pozyskać 15 mld euro, o jedną trzecią więcej niż w tym roku.
Na sprzedaż mają być wystawione udziały państwa w Deutsche Telekom, Deutsche Post oraz w firmie Fraport, która zarządza lotniskami we Frankfurcie, Monachium i Kolonii. W największej europejskiej spółce telekomunikacyjnej niemiecki rząd ma jeszcze ok. 26% udziałów, a w poczcie 20%. Są to udziały bezpośrednie, bo poza tym do państwowego banku odbudowy KfW należy 17% telekomu i ponad 42% Deutsche Post. Rząd parkuje swoje akcje w tym banku, czekając na lepszą koniunkturę giełdową.
Analitycy zwracają uwagę, że prognozy pozyskania z prywatyzacji 15 mld euro są dość problematyczne, biorąc pod uwagę to, że popyt na państwowe aktywa wcale nie jest pewien. W tym tygodniu przekonała się o tym Deutsche Post, kiedy akcje należącego do niej Postbanku sprzedała o 9,5% taniej, niż chciała (patrz obok). Akcje Deutsche Telekomu kosztują teraz na giełdzie ok. 14 euro, a więc mniej, niż inwestorzy płacili za nie w czasie pierwotnej emisji w 1996 r. i o wiele mniej od 63,5 euro z drugiej oferty prywatyzacyjnej z 2000 r.
W wątpliwość podaje się też plany ograniczenia emisji obligacji, gdyż dotychczas rząd regularnie przekraczał ustalenia budżetowe w tym względzie. W ub.r. pożyczył ponad dwa razy więcej niż założone 18,9 mld euro. Na ten rok zakładano 29,3 mld euro, ale rosnące koszty bezrobocia i mniejsze wpływy do budżetu "będą wymagały wyemitowania obligacji prawdopodobnie jeszcze za 10 mld euro" - zapowiedział Eichel. A nic nie wskazuje na to, by w przyszłym roku sytuacja na rynku pracy miała radykalnie się poprawić. Po stronie przychodów budżetu też będą kłopoty, bo wzrost gospodarczy wciąż oparty jest przede wszystkim na eksporcie, a poza tym właśnie na przyszły rok przełożono drugi etap obniżki podatków dochodowych.