Środa zaczęła się od wzrostu cen ropy naftowej w reakcji na zapowiedź zaostrzenia akcji strajkowej w Norwegii. Przedstawiciele związków zawodowych tamtejszego sektora naftowego podali, że dojdzie do eskalacji trwającego od piątku strajku, gdyż norweski rząd na razie nie zamierza podejmować interwencji w sporze dotyczącym warunków płacowych. Przedpołudniowe wzrosty cen były jednak niewielkie, bo jednocześnie z Iraku nadeszła wiadomość o wznowieniu eksportu z północnych pól, przez Turcję, na brzeg Morza Śródziemnego. Po południu ropa staniała - Departament Energetyki poinformował o wzroście jej zapasów w USA w ubiegłym tygodniu o 2,5 mln baryłek. W miniony piątek rezerwy sięgnęły 305,4 mln ton, co jest poziomem najwyższym od początku sierpnia 2002 r. Na Międzynarodowej Giełdzie paliwowej w Londynie baryłka ropy Brent z dostawą w sierpniu kosztowała po południu 35,23 USD, w porównaniu z 35,61 USD na wtorkowym zamknięciu.

Znaczne wahania cen mają miejsce na rynku niklu. W ciągu dwóch dni ceny tego metalu używanego do produkcji stali nierdzewnej wzrosły o 2 tys. USD. Bieżące dostawy nie zaspokajały bowiem popytu, a zapasy monitorowane przez londyńską giełdę spadły do poziomu najniższego od 13 lat. Wczoraj uczestnicy tego rynku uznali jednak, że dotychczasowe zakupy nadmiernie wywindowały cenę. Do tego doszły obawy, że podniesienie stóp procentowych w USA umocni dolara i w rezultacie metale stanieją. Na Londyńskiej Giełdzie Metali tona niklu z dostawą za trzy miesiące kosztowała po południu 14 100 USD, o 3,6% mniej niż na wtorkowym zamknięciu. Miedź natomiast lekko zdrożała, co zapewne było reakcją na znaczny spadek ceny tego metalu we wtorek. Po południu za tonę miedzi płacono w Londynie 2568 USD, o 18 USD więcej niż dzień wcześniej.

Po raz pierwszy od wielu miesięcy na ceny złota zaczęły oddziaływać inne czynniki niż kurs dolara. Złoto drożeje w wyniku spekulacji, że jego stosunkowo niskie ceny spowodują wzrost popytu ze strony jubilerów. Zresztą z danych historycznych wynika, że o tej porze roku ceny złota zawsze rosną, bo producenci biżuterii kupują go więcej, by zdążyć z przygotowaniem wyrobów przed sezonem świątecznych zakupów. W ostatnich 15 latach od początku lata do połowy jesieni złoto drożało z tego powodu średnio o 8,9%. Wczoraj uncja złota z dostawą w sierpniu zdrożała na nowojorskim rynku Comex o 1,1 USD, do 396,6 USD.