"Czerwiec jest takim miesiącem, w którym ceny żywności mają prawo spaść. Natomiast rozpoczęte procesy jeszcze w maju, szczególnie w dwóch obszarach, cen produktów mlecznych i mięsa, a konkretnie wzrost ich cen, będzie niwelować ten efekt sezonowych spadków" - powiedział Stanisław Kluza, ekonomista Banku Gospodarki Żywnościowej (BGŻ).
Produkty mleczne oraz mięso, szczególnie, wołowe, drożeje od wejścia Polski do Unii Europejskiej (UE), głównie z powodu coraz większego eksportu tych produktów do UE.
"Wszystko więc wskazuje na to, że inflacja w czerwcu będzie już na poziomie górnej granicy celu inflacyjnego banku centralnego. A w kolejnych dwóch miesiącach pułap ten będzie przekroczony" - powiedział Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Banku.
Po kilku miesiącach relatywnie silnego wzrostu inflacji - nawet powyżej 4% r/r, od jesieni wskaźnik ten powinien już maleć.
Zarówno Kluza, jak i Krześniak, spodziewają się spadku inflacji na koniec roku do 3,2% w ujęciu rocznym.