Fundusz finansowany będzie z opłat pobieranych co roku od spółek prowadzących programy emerytalne dla swoich pracowników. Opłata będzie różna w zależności od wielkości podmiotu i liczby zatrudnianych osób. W przypadku deficytu na rachunku PPE danej firmy, fundusz będzie gwarantował jej pracownikom otrzymanie do 90% wysokości emerytury. Ustawa, która go ustanawia, zacznie obowiązywać od początku listopada.
- Nowelizacja nakłada dodatkowe koszty, na które firmy nie mogą sobie pozwolić - uważa Colin Singer, partner w Watson Wyatt. Jego firma prognozuje, że nowe regulacje będą kosztować przedsiębiorców od 400 do 580 mln funtów (730 mln do 1 mld USD) rocznie. Według szacunków brytyjskiego Ministerstwa Pracy i Emerytur, suma składek nie powinna być wyższa niż 300 mln funtów. - Ustawa jest potrzebna. Zabezpiecza interesy zatrudnionych i wprowadza wiele oszczędności dla przedsiębiorstw - powiedział Andrew Smith, szef resortu.
Wspomniane oszczędności to nieliczne ulgi podatkowe oraz uproszczenia proceduralne. Rząd postanowił m.in. zmniejszyć poziom obowiązkowej corocznej rewaloryzacji wypłacanych emerytur z 5% do 2,5%. Według A. Smitha, to rozwiązanie pozwoli firmom zaoszczędzić rocznie ok. 370 mln funtów, a pozostałe zapisy ustawy ograniczą ich koszty o kolejne 80 mln. - Nie liczyłbym na więcej niż 185 mln funtów - stwierdził C. Singer. - Ministerstwo patrzy na projekt ustawy przez zbyt różowe okulary - dodał.