Wczoraj WZA Stoczni Gdynia zatwierdziło sprawozdanie finansowe spółki za ubiegły rok. Akcjonariusze odmówili udzielenia absolutorium Januszowi Szlancie, prezesowi spółki do marca 2003 r. Jest on oskarżany o narażenie przedsiębiorstwa na straty 30 milionów zł w związku z kredytem udzielonym jednemu z udziałowców, Stoczniowemu Funduszowi Inwestycyjnemu. Absolutorium uzyskał natomiast nowy zarząd, któremu przewodzi Jerzy Lewandowski. Podjęto też decyzję o dalszym istnieniu spółki (był to wymóg formalny z uwagi na jej ujemne kapitały).

WZA zadecydowało o pokryciu 206 mln zł straty przyszłymi zyskami oraz - w niewielkiej części - z kapitału zapasowego. Spółka ma nadzieję, że w wyniku restrukturyzacji osiągnie dodatni wynik finansowy już w 2005 roku. "Realizacja planu monitorowana jest zarówno przez radę nadzorczą, jak i Agencję Rozwoju Przemysłu i nie budzi większych zastrzeżeń" - czytamy w komunikacie wydanym po WZA. Jeszcze w tym roku mają się zwiększyć przychody netto spółki (w 2003 r. wyniosły 933 mln zł, ale rok wcześniej jeszcze 1,7 mld zł). - Przewidujemy wzrost tegorocznej sprzedaży do 470 mln dolarów - informuje Mirosław Piotrowski, rzecznik Stoczni Gdynia.