Do Szwajcarii, na zaproszenie Banku Rozliczeń Międzynarodowych (BIS), przyjadą m.in. prezes Rezerwy Federalnej USA Alan Greenspan, stojący na czele Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet i prezes Banku Japonii Toshihiko Fukui. Głównym wyzwaniem dla bankowców będzie sprawa utrzymania inflacji na niskim poziomie, przy jednoczesnym utrzymaniu globalnego tempa wzrostu gospodarczego. Zadanie to niełatwe, zważywszy na fakt, że popyt globalny rośnie, a ceny ropy w ciągu roku wzrosły aż o 30%. Podwyżki stóp są nieuniknione. Już w nadchodzącym tygodniu decyzje w sprawie polityki pieniężnej podejmą Fed i EBC (czytaj poniżej). Działać muszą jednak ostrożnie, by mogła zrealizować się optymistyczna prognoza Międzynarodowego Funduszu Walutowego, dotycząca wzrostu gospodarczego w tym roku. Zakłada ona, że w skali globalnej zwiększy się on o 4,6%, najwięcej od 2000 r.
Wśród innych tematów, które mają dominować na spotkaniu w Bazylei, wymienia się rosnące znaczenie gospodarki chińskiej i konsekwencje zapowiadanego przez tamtejszy rząd schłodzenia koniunktury. Inny problem to rosnący amerykański deficyt na rachunku bieżącym.