Reklama

Czekanie na letnią hossę

Minimalne zyski zanotowali w ostatnim tygodniu inwestorzy giełdowi na światowych giełdach akcji. Przeciętnie indeksy wzrosły o 0,5%. Kupujący powstrzymywali się z decyzjami przed zaplanowanym na koniec miesiąca posiedzeniem Zarządu Rezerwy Federalnej w USA. Posiadacze akcji nie spieszyli się z ich wyprzedażą, licząc na zyski z dość powszechnie oczekiwanej letniej hossy.

Publikacja: 26.06.2004 09:44

Do decyzji Fed inwestorzy na całym świecie przygotowują się już od tak długiego czasu, że jeśli nastąpi podwyżka stóp procentowych o 25 pkt bazowych, to zapewne przejdzie bez echa. Dużo ważniejsze będzie to, co da się wyczytać z komentarza towarzyszącego posiedzeniu. Chodzić będzie o wszelkie sygnały dotyczące tempa i skali zaostrzania polityki pieniężnej. Wszelkie zmiany o utrzymującej się czy wręcz rosnącej presji inflacyjnej mogą zostać odebrane negatywnie przez rynki. Wszyscy zdają sobie sprawę, że kiedy w 1999 r. ostatni raz amerykański bank centralny zaczął podnosić koszty pieniądza, miał na celu przeciwdziałanie wzrostowi inflacji. Teraz z pełną świadomością dopuścił do pojawienia się tendencji inflacyjnych. Realne stopy procentowe (uwzględniające wskaźnik zmian cen konsumpcyjnych w gospodarce) wynoszą obecnie minus 2%, podczas gdy pięć lat temu były o 5 pkt proc. wyższe. Właśnie różnica w poziomie realnych kosztów pieniądza daje wyobrażenie o przestrzeni do zacieśniania polityki monetarnej.

Z dwóch pozostałych scenariuszy - pozostawienia stóp na niezmienionym poziomie oraz podwyżki o 50 pkt bazowych - bardziej prawdopodobny jest ten drugi. Nie mógłby zostać dobrze odebrany przez inwestorów. Przekonałby, że cykl podnoszenia kosztów pieniądza może mieć większe tempo, niż dotychczas zakładano.

Letnie zyski

W wielu komentarzach amerykańskich analityków pobrzmiewa nadzieja na to, że letnie miesiące będą korzystne dla posiadaczy akcji. Statystyka dotycząca szerokiego rynku w USA za ostatnie 14 lat nie prowadzi do jednoznacznych wniosków. Rzeczywiście, częściej (8 razy) indeks S&P 500 na koniec sierpnia miał wyższą wartość niż na koniec czerwca. Jednak przeciętny zysk w tych dwóch miesiącach był ponad dwa razy mniejszy niż średnia strata - 3,8% wobec 7,8%. W sumie więc inwestorzy w letnich miesiącach tracili średnio 1,2%. Jednocześnie optymiści zwrócą bez wątpienia uwagę, że w 1994 r., do którego często porównuje się trwającą na giełdach w Stanach Zjednoczonych konsolidację, indeks zyskał latem aż 7%. Nie przeszkodziły w tym występujące wtedy podwyżki stóp procentowych. Jednak w roku 1999, kiedy też zaczął się cykl zaostrzania polityki pieniężnej, S&P 500 spadł w lipcu i sierpniu o 3,8%.

Można więc powiedzieć, że o ile amerykańska giełda rośnie latem, to zyski nie są aż tak bardzo zachwycające. Natomiast, gdy podczas letnich miesięcy panuje zła koniunktura, to przynosi inwestorom wyraźne straty.

Reklama
Reklama

Pięć miesięcy w bok

Od ustanowienia przez S&P 500 tegorocznego szczytu minęło dokładnie 5 miesięcy. Na ostatnich sesjach indeks znalazł się zaledwie 20 pkt poniżej maksimum, wyznaczonego w styczniu. Nie wydaje się jednak, by nawet wyjście ponad 1160 pkt mogło dać w rezultacie stabilny trend rosnący. Już 10 pkt wyżej znajduje się silna bariera podażowa w postaci górek z przełomu 2001 i 2002 r. Dopiero ich przebicie byłoby podstawą do mówienia o zakończeniu wielomiesięcznej konsolidacji. Równocześnie zarysowana na dziennym Stochasticu negatywna dywergencja (na wykresie tego wskaźnika nie są często spotykane) daje niewielkie szanse na kontynuację zwyżki w najbliższych dniach.

Na przebieg S&P 500 trzeba spoglądać przez pryzmat wygenerowanych jeszcze w marcu średniookresowych sygnałów sprzedaży (m.in. przecięcie trzeciej linii formacji wachlarza, spadek tygodniowego MACD poniżej średniej). Sprowadziły one indeks do silnego wsparcia w postaci 200-sesyjnej średniej kroczącej. Po konsolidacji w połowie maja udało się od niej mocniej odbić. Jednak nie na tyle, by powiedzieć, że zagrożenie przełamaniem tego wsparcia minęło. Dzieli nas od niego ok. 40 pkt.

Podobne wnioski płyną z zachowania Nasdaqa. Ponad miesiąc temu dotarł do dolnej granicy formacji kanału zwyżkowego, opisującego notowania w segmencie technologicznym od jesieni 2002 r. Ta linia stanowi bardzo ważną barierę. Jej przełamanie potwierdzałoby, że pogorszenie koniunktury będzie miało trwały charakter. Przez sześć tygodni kupujący zdołali oddalić indeks zaledwie o niecałe 5% od tak ważnego wsparcia. To nie jest oznaka siły popytu.

Zarówno Nasdaq, jak i S&P 500 nie zdołały przebić górki z pierwszej połowy czerwca (1142 pkt). W związku z tym możliwa jest zniżka do dolnego ograniczenia konsolidacji z obecnego miesiąca. W przypadku S&P 500 wypada przy 1125 pkt, Nasdaqa 1960 pkt. Zamknięcie poniżej tych poziomów otwierałoby drogę do przebicia kluczowych aktualnie wsparć - średniej kroczącej z 200 sesji dla S&P 500 i dolnego ramienia ponad półtorarocznego kanału dla Nasdaqa.

Rynki wschodzące wciąż

Reklama
Reklama

pod średnią

Niewiele zmieniła się sytuacja na emerging markets. Po przełamaniu ponad miesiąc temu przez indeks opisujący notowania tego grona rynków 200-sesyjnej średniej kroczącej trwa korekta. Sprzyjają jej ustabilizowanie notowań amerykańskich obligacji w ostatnich kilku tygodniach, a także wypowiedzi ze strony chińskich władz, przekonujące o miękkim lądowaniu tamtejszej gospodarki. Premier Wen Jiabao mówił w minionym tygodniu, że podjęte wiosną działania zaczynają już przynosić efekty. Tym samym zmniejszyło się zagrożenie pierwszą od 9 lat podwyżką stóp procentowych. Niestety, dopóki indeks koniunktury giełdowej na rynkach wschodzących pozostaje poniżej średniej z 200 sesji, kontynuacja przeceny jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama