Od początku maja do 23 czerwca notowania kontraktów terminowych na indeks WIG20 kształtowały formację podwójnego dna. W zeszłym tygodniu przekroczona została, znajdująca się na wysokości 1705 pkt, jej górna granica. Wysokość wcześniejszego horyzontu nie była jednak zbyt duża, przez co prognozowany zasięg zwyżki wynosi tylko 1780 pkt. Warto jednak podkreślić pozytywne zachowanie tygodniowego MACD-histogramu w ostatnich dniach, co w najbliższej przyszłości powinno sprzyjać kupującym. Niewykluczone więc, że zapoczątkowana niedawno zwyżka sięgnie nawet szczytu z pierwszej połowy kwietnia (1884 pkt). Taka możliwość zdecydowanie bardziej zachęca do otwierania długich pozycji. Wchodząc na rynek należy się liczyć z możliwością ruchu powrotnego do 1700 pkt, dlatego zlecenia ograniczające stratę powinny się znaleźć poniżej tego poziomu. Lepiej jednak nie oddalać ich zbyt daleko. System kierunkowy nie potwierdza bowiem trwającej zwyżki. Malejący średni indeks ruchu kierunkowego, który sięgnął już 18 pkt, wskazuje, że na rynku cały czas trwa trend boczny. To natomiast w obliczu pierwszych sygnałów wykupienia na najszybszych oscylatorach może zapowiadać powrót sprzedających.
Mimo iż ponad miesiąc temu pokonana została długoterminowa linia trendu wzrostowego na wykresie kontraktów na kurs euro, to nie wydaję się aby obecne sesje były najlepszym momentem do otwierania krótkich pozycji. Pochodne dotarły bowiem do wsparcia wyznaczanego przez dolną granicę trwającego od lutego kanału spadkowego. Dodatkowo za wysokie można już uznać wyprzedanie. Mimo to, nie warto chyba otwierać także długich pozycji. Sygnał kupna pojawi się dopiero po pokonaniu oporu na wysokości 470 zł.