Ceny ropy naftowej spadły wczoraj do poziomu najniższego od dwóch miesięcy. Zwiększony eksport z Iraku i z Norwegii oraz zapowiadany wzrost dostaw z Organizacji Państw Eksporterów Ropy Naftowej umocniły przekonanie uczestników tego rynku, że obecna podaż zdoła zaspokoić rosnący popyt w Stanach Zjednoczonych i Chinach. Irak poinformował o wznowieniu eksportu przez terminale w Zatoce Perskiej. Statoil i ConocoPhillips opublikowały zaś komunikat, z którego wynika, że wydobycie ropy w Norwegii wróciło już do normy po tym, jak tamtejszy rząd w piątek przerwał strajk nafciarzy. OPEC stopniowo zwiększa wydobycie tak, jak obiecał na początku czerwca. A to ostatecznie powinno zapobiec dalszym wzrostom cen ropy. Oczywiście pod warunkiem, że terrorystom operującym na Bliskim Wschodzie, nie uda się przeprowadzić jakiegoś spektakularnego ataku na tamtejsze instalacje naftowe. Minęły też obawy, że w Stanach Zjednoczonych może zabraknąć ropy na pokrycie rekordowego w lecie popytu na benzynę. W połowie czerwca amerykańskie zapasy tego surowca były o 7,5% większe niż przed rokiem, a wysokie ceny sprawiły, że popyt jest nieco mniejszy niż prognozowano. Na Międzynarodowej Giełdzie paliwowej w Londynie baryłka ropy Brent z dostawą w sierpniu kosztowała po południu 34,34 USD, w porównaniu z 34,97 USD na piątkowym zamknięciu.

Na rynku miedzi tydzień zaczął się od niewielkich zmian cen tego metalu. Uczestnicy tego rynku czekali na decyzję chilijskich górników w sprawie strajku w kopalni Collhuasi i na decyzję Fed o podniesieniu stóp procentowych w USA. Górnicy dzisiaj mają przesądzić w głosowaniu, czy w sporze płacowym zdecydują się na strajk. Kopalnia Collhuasi w ub.r. wyprodukowała 395 tys. ton rudy miedzi, ok. 3% światowego wydobycia. Jeśli Fed podniesie stopy procentowe, to zdrożeje dolar, a to zmniejszy popyt na miedź. Na Londyńskiej Giełdzie Metali tona miedzi z dostawą za trzy miesiące kosztowała po południu 2653 USD, w porównaniu z 2650 USD na piątkowym zamknięciu.

Kontrakty terminowe na złoto znowu trochę zdrożały, bo obniżył się kurs dolara wobec euro. Stratedzy rynku walutowego uważają, że przekazanie władzy w Iraku nie uspokoi sytuacji w tym kraju, a na pewno nie od razu. Każde napięcie zaś zachęca wielu inwestorów do inwestowania w złoto. Wczoraj uncja złota z dostawą w sierpniu zdrożała na nowojorskim rynku Comex o 1,1 USD do 404,3 USD.