W ponad 18 tysiącach funduszy akcyjnych średnia wartość jednostki uczestnictwa spadła od końca marca o 0,8%. Spośród 10 największych europejskich funduszy, zarządzających łącznie 72 mld USD, aż osiem miało gorszy wynik, niż indeks Dow Jones Stoxx 50, który wzrósł w tym okresie o 2%. Ale indeksy ponad dwóch trzecich największych giełd odnotowały w minionym kwartale straty.
Spośród największych europejskich funduszy, najlepiej radził sobie należący do brytyjskiej firmy Amvescap, Invesco Perpetual High Income Fund. Zarządza on 5,4 mld USD. Dobry wynik zawdzięcza temu, że starał się unikać skutków podniesienia stóp, wybierając akcje spółek mniej uzależnionych od koniunktury gospodarczej.
- Mamy bardzo defensywny portfel i mało papierów wrażliwych na ekonomiczne cykle. W portfelu jest tylko jedna sieć handlowa i nie ma żadnego banku - powiedział agencji Bloomberga Nick Hamilton z Invesco. Fundusz ten 15% aktywów ulokował w spółkach tytoniowych. Akcje R.J. Reynolds zdrożały w tym roku o 16%, a British American Tobacco o 13%.
Trzy z czterech najgorszych w II kw. europejskich funduszy inwestowały w Turcji, a główny indeks tamtejszej giełdy ISE National stracił w tym okresie prawie 10% w przeliczeniu dolarowym. Najgorsze wyniki miał jednak fundusz Top Gold, w którym jednostki uczestnictwa staniały o 26,2%. Przesądziły o tym 7--proc. spadek ceny złota w II kw. i wzrost kursu południowoafrykańskiego randa. Fundusz ten około jednej piątej aktywów zainwestował w dwie południowoafrykańskie spółki, których akcje straciły po 30%. Silniejszy rand zmniejszył ich zyski z eksportu.
Najlepszym europejskim funduszem okazał się w II kwartale szwajcarski Lemanik Asset Management Private Equity. Jest to fundusz niewielki, bo zarządza jedynie 2 mln euro, ale jego uczestnicy zyskali aż 24%. Fundusz ten zarobił przede wszystkim na akcjach amerykańskiej spółki AccuPoll, która produkuje terminale do głosowania dla lokali wyborczych.