Produkt krajowy brutto wzrósł o 3,4% w porównaniu z takim samym okresem ub.r., a więc bardziej niż wcześniej szacowane 3%. W stosunku kwartalnym tempo wzrostu też okazało się szybsze i wyniosło 0,7%. Najniższe od pokolenia bezrobocie w Wielkiej Brytanii przekłada się na wzrost płac, a to pozwala konsumentom na zwiększanie wydatków. Wydatki konsumpcyjne zaś generują dwie trzecie tamtejszego PKB. Ponieważ jednocześnie zwiększają się inwestycje i produkcja przemysłowa, Bank Anglii już cztery razy od listopada podnosił stopy procentowe, by utrzymać w ryzach inflację.

Oczekiwane skutki tych decyzji są już widoczne, bo w IV kw. ub.r. ceny wzrosły o 2,9%, a w pierwszych trzech miesiącach br. o 2,4%. W maju inflacja spadła do 1,5%, podczas gdy poziomem docelowym banku centralnego jest 2%. Ekonomiści spodziewają się jednak następnej podwyżki stóp już w sierpniu. Tempo wzrostu PKB w II kwartale prognozuje się bowiem na 3,5%.

Gospodarka Wielkiej Brytanii rozwija się o wiele szybciej niż krajów tworzących strefę euro. Ich PKB w I kw. wzrósł o 1,3%, a w stosunku kwartalnym o 0,6%, co też było tempem najszybszym od trzech lat.

Bloomberg