Środowa podwyżka stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej o 50 pb., mimo że przekroczyła oczekiwania, nie wywołała burzy na rynku. W czwartek handel przebiegał spokojnie, a ceny kształtowały się nieco poniżej środowego popołudnia. Inwestorów z pewnością niepokoi zapowiedź dalszych podwyżek prezes NBP przekonuje bowiem, że jedna podwyżka jeszcze nigdzie inflacji nie zdusiła. Zwłaszcza że wzrost cen w Polsce jest w dużej mierze wynikiem czynników niezależnych od popytu wewnętrznego. Rada obawia się jednak wzrostu presji na podwyżki płac i woli dmuchać na zimne (choć może to już zimne). Analitycy są zgodni, że w tym roku czeka nas przynajmniej 50-75 pb. dalszych podwyżek.

Nie powinno więc dziwić, że krzywa dochodowości polskich obligacji wyraźnie zmienia kształt. Najwyższą rentowność dawały w czwartek 2-letnie papiery OK0806 - 7,61% (wzrost o 11 pb. w stosunku do środy), których to inwestorzy najchętniej się wyzbywali. Obligacje 5-letnie DS0509 handlowano na poziomie 7,49% (wzrost dochodowości o 3 pb.) zaś 10-letnie DS1013 7,22% (bez zmian). Ten kierunek w najbliższych dniach powinien być utrzymany.