Program Operacyjny "Pomoc techniczna? (pula na dwa lata to 20 mln euro) skierowany jest do urzędów centralnych, które uczestniczą we wdrażaniu programów finansowanych z funduszy strukturalnych UE. - Projekty składa wyłącznie administracja ministerstw gospodarki i Finansów - tłumaczy Marek Kalupa, wicedyrektor Departamentu Koordynacji Polityki Strukturalnej w resorcie gospodarki. Za unijne pieniądze można kupić

m. in. sprzęt komputerowy czy też przeszkolić pracowników.

Każdy unijny projekt finansowany jest z dwóch elementów: środków państwa (na tzw. współfinansowanie) oraz środków beneficjenta (prefinansujących, i to właśnie one są częściowo zwracane przez UE po zakończeniu projektu). - Do tej pory złożyliśmy do resortu finansów, którego jeden z departamentów odpowiada za transfer unijnych pieniędzy, wniosek na 2,7 mln zł, czyli na 25% wartości zakontraktowanych projektów - powiedział M. Kalupa. Te 25% będzie pochodziło z rezerwy budżetowej, która powstała na współfinansowanie unijnych programów. Brakujące 75% muszą wyłożyć ministerstwa ze swoich własnych źródeł. - Nie mamy na ten cel pieniędzy - powiedział M. Kalupa.

Ministerstwo Finansów uspokaja. - Jeśli któryś z wnioskujących departamentów nie ma środków, powinien ubiegać się o pieniądze na prefinansowanie - powiedziała Beata Rudzka, wicedyrektor Departamentu Instytucji Płatniczej. - W budżecie zapisano na ten cel 2 mld złotych i powinno tych pieniędzy dla wszystkich wystarczyć - dodała.