Spółka działa w dwóch segmentach rynku: czarterach oraz przewozach niskokosztowych (low cost). Pierwszy przyniósł jej w I półroczu br. stratę w wysokości 0,5 mln zł. Drugi - zysk na poziomie 1,7 mln zł. - W efekcie zysk na podstawowej działalności to 1,2 mln zł, co przekłada się bezpośrednio na wynik netto, bo poza podstawową, innej działalności w zasadzie nie prowadzimy - mówi nam Marek Sławatyniec, rzecznik Air Polonii. Do poprawy wyników przyczyniła się współpraca przedsiębiorstwa z włoskim "low costem" - Volareweb.com.
Od początku roku spółka przewiozła około 112 tys. pasażerów w ramach połączeń niskokosztowych (od początku działalności 120 tys.). Wskaźnik wykorzystania miejsc wyniósł średnio 65%. 70 tys. osób skorzystało z czarterów. Z tych ostatnich spółka powoli się jednak wycofuje.
Podanie dobrych wyników może mieć związek z doniesieniami mediów na temat złej sytuacji finansowej linii. Air Polonia ostatnio stanowczo je dementowała, nie ujawniając jednak konkretnych danych. Chwaliła się jedynie powiększeniem floty. 12 lipca powinna otrzymać kolejny, czwarty, samolot.
Kluczową sprawą jest jednak dla spółki pozyskanie inwestora strategicznego. Może do tego dojść jeszcze w tym miesiącu. Rozmowy trwają. Większościowy pakiet w wyniku dokapitalizowania firmy może objąć, jak wynika z naszych informacji, fundusz inwestycyjny (amerykańsko-brytyjsko-arabski) - Cresheent. Zasili firmę co najmniej kilkunastoma milionami dolarów.