W I kwartale br. DZ Bank osiągnął zysk netto w wysokości 1,7 mln zł, co oznacza czterokrotny wzrost w porównaniu z ub.r. - Chcemy utrzymać ten trend - podkreślił prezes. Zaznaczył jednak, że nie oznacza to równie wysokiego wzrostu w kolejnych kwartałach. W długim terminie celem jest osiągnięcie zwrotu z kapitału w wysokości 15%, a wskaźnika kosztów do dochodów na poziomie 60%. Na razie wskaźniki osiągane przez firmę są dalekie od zakładanych.
W ostatnich tygodniach bank wprowadził ofertę dla małych i średnich firm (MSP). Dotychczas koncentrował się na dużych przedsiębiorstwach oraz private bankingu. Choć obsługę MSP można traktować jako krok w stronę segmentu klientów indywidualnych, to na razie bank nie spieszy się z wejściem na nowy obszar rynku. Prezes Maj tłumaczy, że wiązałoby się to z koniecznością poniesienia dużych kosztów. Według niego, nową działalność spółka rozpocznie w późniejszym czasie.
Choć walory DZ Banku mają niewielką płynność na rynku, bo główny inwestor niemiecki DZ Bank posiada ponad 90% akcji, to spółka nie chce wychodzić z giełdy. Według W. Maja, dla banku ważniejsza od posiadanego free floatu jest wiarygodność i przejrzystość działania, którą zwiększa obecność na rynku.
W zeszłym roku DZ Bank, jeszcze jako AmerBank (jesienią zmienił nazwę) informował, że poszukuje partnera do fuzji. Według prezesa, plany te się zmieniły. Spółka jest bowiem członkiem niemieckiej grupy DZ Bank i może rozwijać się organiczne.