Reklama

Góry pieniędzy nie będzie?

Dochody z tytułu podatku CIT były w czerwcu nieznacznie niższe, niż zakładało Ministerstwo Finansów - dowiedział się PARKIET. Zdaniem przedstawicieli resortu, nie ma co liczyć, żeby w tym roku do państwowej kasy trafiło więcej pieniędzy, niż zapisano w budżecie.

Publikacja: 07.07.2004 07:51

Początek roku był bardzo dobry pod względem przychodów z tytułu podatków CIT i VAT. W okresie od stycznia do maja do budżetu wpłynęło 5,785 mld zł z podatku od osób prawnych. To ponad 60% kwoty założonej na cały rok.

W efekcie Ministerstwo Finansów uznało, że w połowie roku deficyt budżetowy nie powinien przekroczyć 45% planu, choć wcześniej zakładało, że będzie to aż 57%. Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą budżetową tegoroczny deficyt ma wynieść 45,3 mld zł.

Analitycy zaczęli prognozować, że na koniec roku wpływy budżetowe będą znacząco wyższe niż założone. Mówiono nawet o dodatkowych 6 mld zł. O zmniejszeniu deficytu o kilka miliardów złotych wspominał również wicepremier ds. gospodarczych Jerzy Hausner.

Wczoraj, podczas posiedzenia Komisji Trójstronnej, studził te oczekiwania Andrzej Raczko. Dodatkowo wymienił kilka czynników, które mogą zmniejszyć wpływy. Do budżetu nie trafi w tym roku m.in. 750 mln zł z Agencji Nieruchomości Rolnych. Stosowną ustawę przegłosowano zbyt późno, w efekcie agencja przekaże pieniądze dopiero w 2005 roku. Nowy sposób ściągania podatku VAT, obowiązujący po wejściu Polski do UE, miałby zmniejszyć wpływy o kolejne 800 mln zł. O 150 mln zł mniejsza od założonej ma być także kwota przekazana do budżetu przez NBP.

Czy czerwcowe zmniejszenie przychodów z tytułu CIT oznacza, że polska gospodarka się schładza? - Niekoniecznie - mówi Piotr Bielski z BZ WBK. Niższe wpływy z podatków od firm mogą świadczyć o tym, że zyski przedsiębiorstw się zmniejszają, ponieważ zaczynają one inwestować.

Reklama
Reklama

- Wypowiedzi ministra to element taktyki, który ma ostudzić zapędy do wydawania pieniędzy budżetowych - twierdzi z kolei Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku. Dodaje, że podatek CIT ma stosunkowo niewielki udział w ogólnym poziomie dochodów państwa. Wpływy budżetowe z tytułu tego podatku nie są zatem dobrym wskaźnikiem sytuacji gospodarczej. Znacznie lepszym są podatki pośrednie, a ich napływ do budżetu jest na bardzo dobrym poziomie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama