Trend spadkowy na wykresie EUR/PLN jest bardzo regularny. Po maksymalnie 4-groszowych wzrostowych korektach, wspólna waluta ponownie zaczyna tracić na wartości.

Na ostatniej sesji czerwca notowania euro po raz pierwszy w tym roku spadły poniżej 4,5 zł. Rozpoczęta z poziomu 4,495 zł korekta wczoraj najprawdopodobniej zakończyła się. Notowania euro spadły 4,527 zł, do 4,513 zł we wtorek po południu. Naszej walucie pomogła wypowiedź wiceprezesa NBP Krzysztofa Rybińskiego, który stwierdził, że silny wzrost gospodarczy będzie prowadził do "wzrostu znaczenia czynników natury popytowej dla kształtowania się inflacji".

To zapowiada dalsze podwyżki stóp procentowych przez NBP, a zatem wyższą rentowność obligacji. Szczególnie, że czynniki podażowe, wpływające na inflację, też nie sprzyjają stabilizacji cen - notowania ropy naftowej szybko odrabiają straty po majowej korekcie i ponownie zbliżają się do 40 dolarów za baryłkę. Dolar notowany był po południu po 3,661 zł i był to kurs tylko niecałe 2 grosze wyższy od tegorocznego minimum.