Reklama

UMTS - baaaaaardzo dłu goterminowa inwestycja

Skrót UMTS był przez złośliwych, acz przytomnych obserwatorów rynku telekomunikacyjnego, od początku rozwijany jako "unlimited money to spend" - niekończące się wydatki. Polscy operatorzy szacują, że na technologię trzeciej generacji wydadzą ok. 16 miliardów złotych. Inwestycja zwróci się dopiero za kilkanaście lat.

Publikacja: 10.07.2004 08:29

Zgodnie z wytycznymi prezesa Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty, w pierwszym roku świadczenia usługi operatorzy UMTS muszą dotrzeć z nią do 20% populacji. To jedyny wymóg, jaki muszą spełnić. Wszystko wskazuje na to, że komercyjne sieci ruszą w 2005 r.

Testy i budżety

Polska Telefonia Cyfrowa testuje technologię UMTS (inaczej 3G) w Warszawie. Przetarg na rozbudowę sieci w stolicy wygrał Siemens. W kolejnych może wygrać ktoś inny. Jak mówi Tomasz Domański, doradca prezesa PTC, aby telefonia UMTS mogła zaistnieć, operator będzie musiał wydać 1,4 mld euro. - Z myślą o tych wydatkach wyemitowaliśmy obligacje, zaciągnęliśmy kredyty w bankach. Ta kwota nie obejmuje jednak licencji UMTS, na które każdy z operatorów w Polsce musi wydać 650 mln euro - zaznacza doradca prezesa PTC.

Jacek Kalinowski, rzecznik PTK Centertel, powołuje się na wcześniejsze dane, według których uruchomienie UMTS miało kosztować 1,5-2 mld dolarów. Analitycy wyceniający udziały w Polkomtelu szacowali z kolei, że inwestycje tego operatora w technologię 3G wyniosą minimum 1 mld zł. Od samego operatora odpowiedzi na to pytanie nie uzyskaliśmy. - To informacja poufna - przekazała Elżbieta Sadowska, rzecznik Polkomtela.

Optymistyczne

Reklama
Reklama

dane OVUM

Według firmy badawczej OVUM, w 2009 roku w Europie będzie ponad 144 mln użytkowników UMTS. - Wydaje się to optymistyczną prognozą, gdyż oznaczałoby to, że technologia UMTS w ciągu 4-5 lat zdobędzie niemal 33% udziału w rynku komórkowym w Europie. Zważywszy że aparaty UMTS będą istotnie droższe od GSM, jest to mało prawdopodobne. Ponadto obecnie rynek telefonii komórkowej jest w Europie w zasadzie w 100% nasycony, co oznacza, że operatorzy mogą pozyskiwać nowych klientów usług spośród dotychczasowych klientów GSM. Subsydiowanie terminali może być ograniczone - mówi Elżbieta Sadowska.

Ostrożnie podchodzi do tych danych również Polska Telefonia Cyfrowa. - Jesteśmy ostrożnymi optymistami, jeśli chodzi o szybki rozwój technologii trzeciej generacji - mówi Tomasz Domański, doradca prezesa PTC. - Ostrożność bierze się z obserwacji doświadczeń innych operatorów. Wprawdzie w Japonii telefonia 3G świadczona przez NTT DoCoMo przeżywa rozkwit, to początkowo także i na tamtym, specyficznym przecież rynku, nie było wielu klientów nowej technologii. Musimy wziąć pod uwagę, że rynek polski jest inny, zarówno pod względem rozwoju telefonii komórkowej, jak i pod względem stopnia zamożności mieszkańców - zaznacza.

Ilu klientów wystarczy

Jaki popyt na usługi UMTS będzie dla operatora zadowalający? - Każdy - mówi T. Domański. - Taki, aby inwestycje poniesione na rozwój sieci i wymianę terminali (o ile będą dotowane) zwróciły się w rozsądnym terminie - stwierdza E. Sadowska.

- Potrzeby telekomunikacyjne nie są naturalnymi potrzebami. Popyt na nie należy stymulować przez informowanie i edukowanie rynku. Dlatego będziemy ponosić znaczące nakłady marketingowe. Tu szukamy wsparcia instytucji rządowych, które "Agenda Lizbońska" (wyznaczająca strategiczne cele rozwoju gospodarczego krajów Unii Europejskiej) zobowiązuje do rozwijania gospodarki opartej na wiedzy oraz kreowania warunków rozwoju społeczeństwa informacyjnego - wskazuje T. Domański. - Zapłaciliśmy ponad połowę kwoty za licencje UMTS. Chcielibyśmy, aby rząd zgodził się zamienić tę drugą część na inwestycje, tak jak to ma miejsce w przypadku telefonii stacjonarnej - dodaje. Jacek Kalinowski sądzi, że zwrot z inwestycji w UMTS to kwestia kilku, a nawet kilkunastu lat.

Reklama
Reklama

Era: aplikacje nie zabijają

UMTS to technologia potrzebna do rozwijania dodatkowych usług. PTC traktuje ją jak rozszerzenie już wdrożonej technologii GPRS. Z dostępnych badań wynika, że potencjalni klienci sieci UMTS nie są szczególnie zainteresowani sztandarową usługą UMTS - tzw. video-call, czyli połączeniem, w czasie którego na monitorze aparatu pojawia się rozmówca. Szwedzka Telia Sonera, jeden z największych operatorów w Europie, przeprowadziła na początku roku badania, w którym pytano klientów biznesowych, jakie usługi UMTS są im potrzebne. Tylko 10% wskazało video-call. Do najpotrzebniejszych usług zaliczyli natomiast dostęp do poczty elektronicznej przez komórkę, dostęp do internetu i do korporacyjnej sieci komputerowej. Te wszystkie usługi operatorzy oferują za pomocą GPRS-u czy EDGE. - Usług świadczone w sieci UMTS w stosunku do obecnych usług GSM będą cechować się istotnie wyższą jakością - krótszym czasem dostępu do informacji, takiej jak np. e-mail, wyższą rozdzielczością obrazu itd. Trudno obecnie wyrokować, czy nowe usługi oparte na wideotelefonii staną się popularne, czy jedynie będą obecne w określonych niszach, jak np. telemedycyna - uważa E. Sadowska.

- Przychody z usług dodanych, niegłosowych stanowią ok. 11% przychodów operatorów. Prawie 90% to ciągle rozmowy telefoniczne. Upowszechnianie usług UMTS będzie procesem długotrwałym - zaznacza T. Domański.

W latach 2000-2001 (wtedy rozpoczął się proces przyznawania licencji UMTS) wskazywano, że zainteresowanie UMTS będzie zależało od tego, jaka oferta dla użytkownika końcowego będzie kryła się pod tym hasłem. Rozpoczęły się poszukiwania tzw. killer applications, ciekawych oprogramowań, które mogłyby znaleźć zastosowanie w komórce. - Nadal nie ma czegoś takiego dla UMTS - twierdzi doradca prezesa PTC.

Idea: terminale nie spełniają oczekiwań

PTK Centertel bada ewentualny popyt na usługi UMTS za pomocą spotkań fokusowych. Jak mówi J. Kalinowski, ankietowani mają niewielką wiedzę na temat telefonii 3G i są zazwyczaj rozczarowani jakością telefonu w odniesieniu do jego przyszłego zastosowania i ceny, jaką mieliby za niego zapłacić. Idea nie udostępnia wyników badań.

Reklama
Reklama

Rynkowa cena terminalu UMTS wynosi obecnie ok. 500 euro. Operatorzy płacą za niego ok. 400-300 euro. Oczekuje się jednak, że w ciągu kilku-kilkunastu miesięcy cena aparatów spadnie o ponad połowę. Jest to zapewne jedna z przyczyn, dla których operatorzy nie śpieszą się z ogłaszaniem i rozstrzyganiem już otwartych przetargów.

Największe zakupy

pod koniec roku

Centertel jest w trakcie testów rozwiązań różnych operatorów, prowadzonych w ramach grupy France Telecom (jest znaczącym udziałowcem Centertela). Mimo (a może dlatego) że komórkowe ramię FT - Orange - wybrało już krótką listę potencjalnych dostawców, operator Idei nie spieszy się z decyzją. - Na pewno wybierzemy dostawcę przed końcem tego roku, ale najważniejsze jest, aby poszczególne elementy infrastruktury umożliwiły nam przygotowanie dobrej oferty dla użytkowników. A terminale proponowane do tej pory przez producentów nie spełniają oczekiwań. Mają słabe baterie, większe gabaryty niż telefon 2G i są znacznie droższe. Nie znamy dobrze działających terminali - mówi rzecznik Centertela. Wynika z tego, że operator raczej poczeka, aż oferta dostawców dojrzeje, a ceny spadną. Operator chciałby uniknąć sytuacji, w której będzie sprzedawał użytkownikom transmisję danych o prędkości 2 Mb/s, a w rzeczywistości otrzymują kilkaset Kb/s, a taki, wg J. Kalinowskiego, jest prawdziwy czas oczekiwania na transmisję w teraz dostępnych aparatach UMTS. - Kupimy produkty, a nie półprodukty - stwierdza.

Polkomtel wybrał krótką listę dostawców. Znaleźli się na niej Siemens, Ericsson i Nokia. Zamierza rozstrzygnąć przetarg na dostawcę infrastruktury w IV kwartale. Może już w październiku.

Reklama
Reklama

Słowniczek

2 G:

Telefonia drugiej generacji (technologie: GSM w Europie, TDMA w Stanach Zjednoczonych, PDC, CdmaOne); powstała w latach 90.; prędkość przesyłu danych: 28,8 Kb/s.

2,5 G:

Krok ku telefonii trzeciej generacji; (technologie: GSM/GPRS, EDGE); powstała w latach 2001-2002; prędkość przesyłu danych: 64-144 Kb/s.

Reklama
Reklama

3 G:

Telefonia trzeciej generacji (technologie: GSM/GPRS/EDGE, WCMDA/WCDMA-HSDPA); powstała w latach 2002-2003; prędkość przesyłCDMA: Code Division Multiple Access; technologia transmisji danych drogą radiową; w 2001 r. umożliwiała przesył danych z prędkością 144 Kb/s; nowszy standard - z prędkością 2,4 Mb/s.

EDGE:

Enhanced Data rates for Global Evolution; stadium pośrednie między GSM, a W-CDMA; teoretyczna maksymalna prędkość przesyłu danych - 473,6 Kb/s, rzeczywista - 384 Kb/s.

GPRS:

Reklama
Reklama

Global Packet Radio System; technologia zaliczana do grupy 2,5 G, umożliwiająca transmisję pakietów danych z prędkością maksymalną 160 Kb/s i rzeczywistą 115 Kb/s.

HSDPA:

High Speed Data Packet Access; należy do grupy 3G; jest ulepszoną wersją WCDMA.

UMTS:

Universal Mobile Telecommunication System; najpopularniejsze z określeń telefonii trzeciej generacji.

WCDMA:

Wideband Code Division Multiple Access; jedna z najbardziej zaawansowanych technologii stosowanych w telefonii trzeciej generacji; prędkość przesyłu danych: 14,2 Mb/s.

Trzecia generacja telefonii

komórkowej w Polsce

W 2000 r. trzej działający w kraju operatorzy komórkowi (Polska Telefonia Cyfrowa, PTK Centertel i Polkomtel) uzyskali możliwość nabycia koncesji na świadczenie usług telefonii komórkowej trzeciej generacji (3G/UMTS). Każda z koncesji została wyceniona na 650 mln euro. Zgodnie z pierwotnymi warunkami koncesji, ich nabywcy mieli rozpocząć świadczenie usług 3G od stycznia 2002 r. Pod naciskiem operatorów prawo do rozpoczęcia świadczenia usług UMTS zostało przesunięte na początek 2004 r., a obowiązkiem staje się w 2006 r.

Telefonia komórkowa to atrakcyjny i bardzo rentowny biznes. W I kwartale tego roku z usług sieci komórkowych korzystało ponad 18,65 mln osób (penetracja rynku wynosiła 48,8%). Potencjał rozwoju jest nadal znaczny.

Rocznie operatorzy GSM generują łącznie kilkanaście miliardów złotych przychodów.

14 lipca prezes Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty ogłosi, w jaki sposób przydzielone zostaną wolne częstotliwości UMTS i GSM. Z wnioskiem o przyznanie dodatkowych pasm wystąpiła Polska Telefonia Cyfrowa i alternatywny operator Tele2. Zainteresowany jest nimi również OSP Polpager, właściciel sieci Sferia, działającej w technologii CDMA. Jest jednak bardzo prawdopodobne, że urząd zdecyduje się przeprowadzić przetarg nieograniczony i w ten sposób rozdysponuje wolne zasoby. Czy w ten sposób na rynku pojawi się czwarty operator telefonii komórkowej? Rozstrzygnie się zapewne w tym roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama