Reklama

Wielka forsa w praktyce

W Polsce zainteresowanie wygraną w totku w wysokości 20 mln złotych wywołało ostatnio niezdrowe podniecenie, kolejki do lottomatów, tworzenie się spółdzielni graczy i wypieki na licach osób czekających na wyniki losowania. Nic dziwnego - kwota wygranej ustawiała każdego do końca żywota. Gdy dowiadujemy się jednak o wysokości wypłat w loteriach amerykańskich, zmienia się punkt odniesienia.

Publikacja: 13.07.2004 08:33

W czasie poprzedniego weekendu 68-letnia Geraldine Williams - kobieta trudniąca się sprzątaniem - wygrała 294 mln USD. Trafiła kumulację w loterii Mega Millions. Miasteczko Lowell w stanie Massachussetts oszalało ze szczęścia, wraz z panią Williams oczywiście. Cieszyli się organizatorzy gry, choć musieli zapłacić. Nic jednak w tym biznesie nie robi lepiej niż popularność, a totalizator zawsze jest wygrany. Szaleństwo trwa, obroty rosną, wypłata w wysokości 100 mln USD na nikim już nie robi wrażenia...

Trafienie głównej wygranej nie było proste. Pani Williams miała szansę jak 1 do 135 mln, w loterii Powerball proporcja ta wynosi 1:120 mln. Szanse w grach stanowych były zdecydowanie większe, ale wypłaty mniejsze - szczęściarze cieszyli się z kwot rzędu 5-10 mln USD. Totki ogólnokrajowe powodują podbijanie bębenka i szał w oczach marzycieli. Statystyka mówi, że 51% Amerykanów gra przynajmniej raz w roku.

Walka o hazardzistów

Popularnośc tej formy hazardu wzrosła w latach 90., gdy utworzono ogólnokrajowe konsorcja loteryjne. Powerball powstał w Iowa w 1988 roku i obejmuje 24 stany, Dystrykt Columbia z Waszyngtonem i amerykańskie Wyspy Dziewicze. Mega Millions utworzono w 1995 (wtedy Big Game). Przyjmuje zakłady w 11 stanach, w tym wysoko zaludnionych Nowy Jork, Illinois i Massachusetts. Obydwie firmy gwarantują wygrane w wysokości minimum 10 mln USD. W obydwu przypadkach dzielą się wpływami z grającymi w proporcji 50-50 (podobnie jest w Polsce z Lotto). Nie dziwi zażarta walka tych przedsiębiorstw o klientów - Powerball podpisał w ubiegłym roku umowę ze stanem Vermont. Hazardziści z Kanady (głównie z Montrealu) przyjeżdżają tam wydawać swoje pieniądze, szczególnie w okresie kumulacji. Mega Millions zawarł niedawno umowę ze stanem Teksas.

Najwyższa wygrana

Reklama
Reklama

Najwyższa indywidualna wygrana w historii gier liczbowych była udziałem Jacka Whittakera z Zachodniej Wirginii. W 2002 roku wygrał 315 mln USD. Zaczął grę, gdy pula przekroczyła 100 mln USD. 296 mln USD wygrano w 1998 roku w stanie Indiana. Pani Williams jest na trzecim miejscu w historii. W jej stanie Massachusetts w 1999 roku wygrano 197 mln USD, w Wisconsin w 1999 roku 195 mln USD, w Maryland w 2003 roku 183 mln USD.

Wygrana w USA wielkich pieniędzy nie jest tożsama z wyrwaniem ich z kasy totalizatora. Pani Williams miała ostatnio wybór - z wygranej 294 mln, mogła wziąć od ręki 117 mln USD (po opodatkowaniu) lub pobierać po 11 mln USD (przed opodatkowaniem) w 26 rocznych ratach. Przypomnijmy, że zwyciężczyni ma 68 lat i ostatnia wypłata zastałaby ją w 94. wiośnie życia... Zawsze coś jednak zostałoby dla 3 dzieci i 8 wnucząt. Williams nie zdecydowała jeszcze, czy chce jedną część, czy raty. Większość zwycięzców wybiera tę pierwszą możliwość, mimo 60-proc. utraty kwoty wygranej (m.in. podatki stanowy i federalny).

W Polsce Totalizator Sportowy przy wygranych np. w Lotto (Duży Lotek, Multi Lotek Express Lotek, Twój Szczęśliwy Numerek, Zakłady Specjalne), wyższych niż krajowa średnia pensja, pobiera 10-proc. podatek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama