Reklama

W czerwcu inflacja powyżej 4%, później wcale nie musi spadać - analitycy

Warszawa, 13.07.2004 (ISB) - Inflacja w czerwcu była napędzana szybko rosnącymi cenami żywności. Zdaniem ekonomistów wzrost wskaźnika cen konsumpcyjnych nie powróci przez jakiś czas do poziomu 3,5% r/r, tj. górnej granicy celu inflacyjnego wyznaczonego przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP). Wzrostu inflacji o ponad 4% w ujęciu rocznym w czerwcu nie kwestionuje żaden z ankietowanych przez ISB ekonomistów - średnia wskazań wyniosła 4,3%. Ekonomiści spodziewają się wzrostu wskaźnika inflacji o od 4,0% do 4,5%.

Publikacja: 13.07.2004 10:00

W kwietniu inflacja wyniosła 3,4% r/r.

"Czerwcowy wzrost inflacji wynikał przede wszystkim z wzrostu cen żywności w pierwszej połowie czerwca, których wzrost przekroczył oczekiwania rynkowe" - powiedział Przemysław Remin, ekonomista Raiffeisen Banku.

Ceny żywności wzrosły w pierwszej połowie czerwca o 2,4% w ujęciu miesięcznym. Analitycy ankietowani przez agencję ISB spodziewali się, że wzrost cen w pierwszych dwóch tygodniach czerwca wyniósł średnio 0,24% m/m.

"W obecnej sytuacji o inflacji decydują właśnie ceny żywności, a także ceny paliw. W obu przypadkach trudno o uniknięcie wzrostu tych cen poprzez np. podnoszenie stóp procentowych. No bo jaki to będzie miało wpływ na preferencje konsumentów niemieckich kupujących polskie miesiące?" - powiedział Remin.

Na czerwcowym posiedzeniu RPP podwyższyła wszystkie stopy procentowe o 50 pb. Jednocześnie prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszek Balcerowicz dał do zrozumienia, że Rada nie poprzestanie na jednej podwyżce.

Reklama
Reklama

"Poza żywnością i paliwami pozostałe ceny pozostają stosunkowo stabilne" - dodał ekonomista Raiffeisen Banku.

Zdaniem Arkadiusza Krześniaka z Deutsche Banku prawdopodobne jest to, że wskaźnik inflacji zostanie wypchnięty poza cel inflacyjny RPP na dłużej.

"Wydaje się, że taki stan rzeczy może potrwać nawet 2-3 kwartały" - powiedział Krześniak.

Cel inflacyjny RPP został określony na 2,5% plus minus 1 pkt proc.

Krześniak nie sądzi też, że w miesiącach letnich spadające ceny żywności wyhamują wzrost inflacji.

"Spadek cen żywności będzie łagodniejszy i zaważy tu wejście do Unii Europejskiej. W efekcie wzrost inflacji zostanie zaledwie spowolniony" - powiedział Krześniak.

Reklama
Reklama

W grudniu jego zdaniem wskaźnik CPI wyniesie 3,8%, natomiast zdaniem Remina - 5,5%.

Główny Urząd Statystyczny poda dane o inflacji w czerwcu w środę, 14 lipca, o godzinie 16:00.

Mirek Kuk

(ISB)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama