Firma z większościowym udziałem kapitału brytyjskiego operuje już z lotnisk w Budapeszcie, Lublanie i Pradze. Teraz chce wejść na inne rynki środkowoeuropejskie. Wczoraj ogłosiła zamiar uruchomienia połączeń z Warszawy i Krakowa oraz rozszerzenia listy tras obsługiwanych z Budapesztu. Rezerwacja biletów rozpocznie się w najbliższych dniach na stronie internetowej spółki (internet to podstawowy kanał dystrybucji wszystkich tanich przewoźników). Z Warszawy easyJet będą latać do Londynu, a z Krakowa do Londynu i Dortmundu.

Zdaniem prezesa przedsiębiorstwa Raya Webstera, zaoferowanie połączeń z Polski pokazuje, jak bardzo poważnie firma myśli o zdobyciu naszego rynku. Będzie miała jednak mocną konkurencję (Air Polonia, WizzAir, SkyEurope). Być może z tego powodu rozszerzenie oferty easyJet poprzedzi bardzo intensywna kampania reklamowa prowadzona w Warszawie, Krakowie i Budapeszcie. W ciągu kilku najbliższych miesięcy ma pochłonąć milion euro. Jednocześnie prezes easyJet zapowiedział współpracę z zarządami portów lotniczych w celu obniżenia kosztów działalności.

Spółka ma ambitne plany: w ciągu najbliższych 12 miesięcy zamierza przewieźć ponad 2 miliony pasażerów.