Cena ropy naftowej spadła we wtorek. W Londynie za baryłkę gatunku Brent z dostawą w sierpniu płacono po południu 36,32 USD, w porównaniu z 36,63 USD w końcu sesji poniedziałkowej. Inwestorzy spodziewali się bowiem, że amerykański Departament Energetyki poinformuje dziś o dalszym wzroście zapasów oleju opałowego. Jego rezerwy w USA są obecnie większe niż przed rokiem, co gwarantuje lepsze zaopatrzenie w to paliwo podczas sezonu zimowego. Dodatnio na nastroje uczestników rynku wpłynęła też informacja przekazana przez Międzynarodową Agencję Energetyczną, że dostawy ropy z krajów OPEC były w czerwcu największe od listopada 2002 r. Wskazano też na odpowiednie zapasy tego surowca w państwach OECD. W maju wzrosły one do 2,5 mld baryłek i były o 12 mln baryłek większe niż przed rokiem.

Część raportu MAE jest jednak daleka od optymizmu. Instytucja ta przestrzega przed skąpymi rezerwami oleju opałowego i napędowego. Z końcem maja były one najmniejsze od pięciu lat. Ponadto niepokój może budzić niemal pełne wykorzystanie mocy wydobywczych przez OPEC. Pewne rezerwy pod tym względem ma tylko Arabia Saudyjska, ale i ona może mieć trudności z utrzymaniem na maksymalnym poziomie wydobycia bez nowych wierceń. Tymczasem MAE przewiduje, że w przyszłym roku popyt na ropę naftową wzrośnie w skali światowej o 2,2%, głównie wskutek zwiększonego zużycia w Chinach i USA.

Notowania złota obniżyły się, gdyż wzmocnienie dolara zmniejszyło jego atrakcyjność jako lokaty kapitału. Kurs waluty amerykańskiej do euro wzrósł dzięki danym, które wykazały w maju największy od ponad półtora roku spadek deficytu na rachunku bieżącym USA. Na nowojorskim rynku Comex złoto z dostawą w sierpniu staniało o 6,10 USD, do 402,30 USD za uncję.

Natomiast na rynku miedzi utrzymywała się tendencja zwyżkowa. Niepokój związany ze spadkiem zapasów tego surowca nasiliły doniesienia o niespodziewanym strajku w kopalni i zakładach rafineryjnych La Caridad należących do Grupo Mexico. Pracownicy trzeciego pod względem wielkości dostawcy miedzi na świecie domagają się większego udziału w zyskach firmy, które wzrosły aż o 70%. Kierownictwo Grupo Mexico wyraziło nadzieję, że strajk zakończy się, gdy władze meksykańskie uznają go za nielegalny. Tymczasem w Londynie miedź w kontraktach trzymiesięcznych zdrożała wczoraj do 2806 USD, z 2778 USD dzień wcześniej.